W dniu wczorajszym odbywały się wybory uzupełniające do litewskiego parlamentu w okręgu orańsko-ejszyskim. Kandydat Akcji Wyborczej Polaków na Litwie minimalnie przegrał z litewskim socjaldemokratą.
Kandydat AWPL Andrzej Andruszkiewicz dwa tygodnie temu wygrał pierwszą turę. Niestety wczoraj uzyskał 48,57% głosów i przegrał z reprezentującym litewskich socjaldemokratów Vidasem Mikalauskasem. Różnica w liczbach bezwzględnych wyniosła około 300 głosów. Stało się tak mimo mobilizacji polskich wyborców. W zamieszkanym w zdecydowanej większości przez Polaków rejonie solecznickim najaktywniej głosowali wyborcy w komisjach wyborczych w Dajnowie (67,62 proc., z których 92,79 proc. wyborców głos oddało na Andruszkiewicza), w Podborzu (62 proc, z nich 96,46 proc. głosowało na kandydata AWPL), Tawsiunach (60,29 proc., z nich 94,31 proc. wyborców poparło Andruszkiewicza). Niestety to nie wystarczyło. Okręg orańsko-ejszyski został bowiem skonstruowany przez litewskie władze tak, aby minimalizować szanse wybrania Polaka – zamieszkane przez Polaków okolice Ejszyszek przyłączono w jego ramach do części czysto litewskiego rejonu orańskiego. Po raz kolejny okazało się, że etnicznie litewski elektorat łączy się w drugiej turze ponad podziałami partyjnymi i ideologicznymi byle tylko nie dopuścić do zwycięstwa Polaka. Niemniej wybory te przyniosły największe poparcie dla kandydata AWPL w tym okręgu w historii.
l24.lt/kresy.pl
http://l24.lt/pl/polityka/item/76017-kandydatowi-awpl-do-zwyciestwa-zabraklo-300-glosow






























