Grecy do 12 maja powinni zwrócić do Międzynarodowego Funduszu Walutowego 747 milionów euro, z czego nie będą w stanie się wywiązać. Jednak MFW nie zgodził się na odłożenie spłaty w czasie.

Nie ma też mowy o pomocy ze strony instytucji Unii Europejskiej – tę blokuje rząd Niemiec. Minister finansów tego kraju Wolfgang Schaueble miał też spore wątpliwość czy możliwym jest wypracowanie jakiegokolwiek polubownego rozwiązania w czasie spotkań ministrów finansów do jakich ma dojść w Brukseli 24 kwietnia i 11 maja. “Nikt nie ma pojęcia, jak moglibyśmy dojść do porozumienia w sprawie ambitnego programu. Mamy spotkanie eurogrupy pod koniec przyszłego tygodnia, ale nikt nie spodziewa się, abyśmy doszli do porozumienia” – powiedział niemiecki minister.

Bliski współpracownik premiera Tsiprasa – Alekos Flamburaris sugeruje, że jedynym wyjściem jest zgorganizowanie ogólnonarodowego referendum, w którym Grecy odpowiedzą na pytanie, czy godzą się na radykalne oszczędności by pozostać w strefie euro, czy raczej wolą odrzucić wspólną walutę. Oddanie kwestii pod osąd narodu jest dla greckich władz o tyle wygodne, że sondaże wskazują, iż społeczeństwo nie chce ani oszczędności, ani wyjścia ze strefy euro, a więc jakiejkolwiek decyzji rząd by nie podjął i tak byłby negatywnie oceniany.

rp.pl/kresy.pl

forma płatności