75 lat temu NKWD rozpoczęło akcję likwidacji obozów dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Decyzją władz ZSRS wymordowano także obywateli polskich uwięzionych na zajętych przez Sowietów terenach RP. W wyniku zbrodni katyńskiej zamordowano około 22 tysięcy osób.
Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. do niewoli trafiło 240-250 tys. polskich jeńców, w tym ponad 10 tys. oficerów. Szef NKWD Ławrientij Beria powołał Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i Internowanych oraz nakazał utworzenie sieci specjalnych obozów. Choć na początku października 1939 roku władze sowieckie zaczęły zwalniać część jeńców-szeregowców, to równolegle rozpoczęto tworzenie dwóch obozów oficerskich w Starobielsku i Kozielsku, a także obozu dla funkcjonariuszy policji, KOP i więziennictwa w Ostaszkowie. Pod koniec lutego 1940 roku w obozach tych więzionych było 6 192 policjantów i funkcjonariuszy wyżej wymienionych służb oraz 8 376 oficerów. Uwięziono także dużą grupę oficerów rezerwy, których powołano do wojska w chwili wybuchu wojny. Wieluz nich reprezentowała polską inteligencję.
Decyzję o wymordowaniu polskich jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz Polaków przetrzymywanych w więzieniach NKWD na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej podjęło 5 marca 1940 roku Biuro Polityczne KC WKP(b) na podstawie pisma skierowanego przez Berię do Stalina.
3 kwietnia 1940 roku rozpoczęto likwidację obozu w Kozielsku, a 5 kwietnia obozów w Starobielsku i Ostaszkowie. W ciągu 6 kolejnych tygodni 4404 osób z Kozielska przewieziono do Katynia. Tam zamordowano ich strzałami w tył głowy. 3 896 jeńców z obozu w Starobielsku zabito w pomieszczeniach NKWD w Charkowie. Ich ciała pogrzebano na przedmieściach miasta w Piatichatkach. Z kolei 6 287 osób z Ostaszkowa rozstrzelano w gmachu NKWD w Kalininie (obecnie Twer), po czym pochowano ich w miejscowości Miednoje. Łącznie zamordowano 14 587 osób. Ocalała jedynie grupa 395 lub 448 osób, których przewieziono do obozu przejściowego w Pawliszczewie Borze.
Ponadto, wymordowano także około 7 300 obywateli polskich, których NKWD więziło na terenach RP włączonych do Związku Sowieckiego. Na Ukrainie rozstrzelano 3 405 osób. Według najbardziej prawdopodobnej hipotezy, którą potwierdzają prace archeologiczne i ekshumacyjne zespołu badaczy pod kierownictwem prof. Andrzeja Koli, ich groby znajdują się w Bykowni pod Kijowem. Na Białorusi funkcjonariusze NKWD zamordowali 3 880 osób, które prawdopodobnie pogrzebano w Kuropatach pod Mińskiem. Większość z nich stanowili działacze konspiracyjnych organizacji, oficerowie niezmobilizowani we wrześniu 1939 r., urzędnicy państwowi i samorządowi, a także „element społecznie niebezpieczny” z punktu widzenia władz sowieckich.
PAP / tvp.info / Kresy.pl






























