W Alpach francuskich rozbił się samolotu Airbus A320 linii Germanwings, lecący z z Barcelony do Dusseldorfu. Według najnowszych informacji nikt nie przeżył katastrofy.
Do katastrofy doszło na szczycie Estrop znajdującym się w masywie Trzech-Biskupów, najwyższego szczytu Alp Prowansalskich. Szczątki znaleziono dzięki helikopterom.
Szef francuskiego MSZ powiedział, że wśród ofiar mogą być także mieszkańcy miejscowości znajdującej się niedaleko od miejsca tragedii. Lot początkowo przebiegał spokojnie. Według niektórych informacji samolot w pewnym momencie zaczął gwałtownie tracić wysokość. Rzekomo na pokładzie mógł wybuchnąć pożar, jednak nie wiadomo w tej chwili, czym miałby on zostać spowodowany. Samolot zniknął z radarów o 10:39. Miał rozbić się na wysokości około 2 tysięcy metrów. Wcześniej wysyłał sygnały SOS.
Prezydent Francji Francois Hollande za pośrednictwem Twitterazłozył kondolencje rodzinom ofiar: „Pragnę wyrazić pełną solidarność z rodzinami ofiar katastrofy lotniczej. To rozpacz, wielka tragedia”.
To największa katastrofa lotnicza we Francji od 15 lat, gdy rozbił się samolot Concorde. Polski MSZ sprawdza, czy na pokładzie samolotu znajdowali się obywatele Polski.

Zdjęcie samolotu Airbus A320 linii Germanwings, który rozbił się w Alpach. Fot. twitter.com/@flightradar24
Onet.pl / TVP Info / Kresy.pl






























