Lider banderowskiego Prawego Sektora przeszedł 6-godzinną operację ręki w Dniepropietrowsku – informuje ukraiński serwis Inforesist.org. Rękę deputowanego do ukraińskiego parlamentu uratowali izraelscy chirurdzy.
Jarosz został ranny w rękę podczas walk w strefie tzw. operacji antyterrorystycznej. Przeszedł kilka operacji: rany, jakich doznał, były ciężkie i groziła mu amputacja ręki.
Izraelscy chirurdzy musieli składać liderowi Prawego Sektora cały łokieć, kość po kości. Jarosz przyjmuje obecnie silne antybiotyki, ale według relacji jego znajomych, zamierza wkrótce wrócić na front.
inforesist.org / Kresy.pl





























