W sobotę w Warszawie odbył się zjazd założycielski partii “Zmiana”. Na jej czele stanął były poseł Samoobrony Mateusz Piskorski.
Piskorski i inni założyciele “Zmiany” określają ją jaką całkowitą alternatywę dla partii obecnie funkcjonujących w polityce. W czasie pozjazdowej konferencji prasowej Piskorski podkreślał, że ma być to partia “prospołeczna”, zakłądająca aktywną rolę państwa w procesach gospodarczych oraz na płaszczyźnie socjalnej. Piskorski zapowiadał nawet programową nacjonalizację wszystkich tych sprywatyzowanych przedsiębiorstw, w których nowy właściciel łamał układy zbiorowe z ich pracownikami.
ZOBACZ TAKŻE: POLSCY EURAZJACI: IDEALIŚCI CZY AGENCI?
Drugą kluczową płaszczyzną w ramach której partia rzuca wyzwanie obecnej elicie politycznej jest polityka zagraniczna. Piskorski określił politykę RP jako “lokajską” wobec USA. Skrytykował jednostronne zaangażowanie Polski w konflikt ukraiński, które według niego nie służy ani nam, ani Ukrainie, ani Europie. Opowiedział się za normalizacją stosunków z Rosją. Z Piskorskim będzie współpracował, jako wiceprzewodniczący nowej partii, Bartosz Bekier przewodzący radykalnej, nacjonalistycznej Falandze oraz Tomasz Jankowski z Samoobrony.
Krytycy Piskorskiego oskarżają go o ścisłe związki z elitami rosyjskimi. W marcu zeszłego roku Piskorski jako obserwator przebywał na Krymie w czasie referendum o jego oddzieleniu się od Ukrainy, które było nieuznawane przez OBWE i Polskę.
facebook.com/partia.zmiana/kresy.pl





























