Amerykański sekretarz obrony Chuck Hagel mówił “niebezpiecznej tendencji” dekompozycji Sojuszu Północnoatlantyckiego. Poszczególne kraje koncentrują się na poszczególnych teatrach strategicznych.

“Jestem bardzo zaniepokojony sugestiami, jakie pojawiły się w czasie obrad, by skupić się tylko na jednym polu jako priorytetowym dla naszej grupy” – mówił Hagel. – “Niepokoi mnie też potencjalny rozłam między północnym i południowymi sojusznikami. […] Zdolność Sojuszu do pogodzenia tych kwestii jest najważniejszą, jaka czeka nas w przyszłości”.

Kraje pólnocy, szczególnie w Europie Środkowej, koncentrują swoją uwagę na strefie poradzieckiej. Z kolei państwa takie jak Hiszpania, Włochy czy Turcja pochłaniane są przez zagadnienia bezpieczeństwa związane z Bliskim Wschodem i Maghrebem. W dodatku niektóre państwa uważają go za tradycyjny, defensywny sojusz militarny, inne organizację międzynarodową, która powinna skoncentrować się na zwalczaniu międzynarodowej przestępczości i terrorzymu. Tymczasem Waszyngton od lat stara się przekształać NATO globalnego system rpomowania swojej wizji strategicznej.

tvn24.pl/kresy.pl

forma płatności