MON wybrał Samsunga jako dostawcę części. Pracownicy zapowiadają, że będą walczyć o kontrakt.
Podwozie do haubicoarmat Krab dla polskiej armii będą zakupione za granicą. Dostawcą ma być koreańska firma Samsung. Dla Bumaru-Łabędy utrata tego zlecenia oznacza kłopoty. Według Zdzisława Goliszewskiego, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” w gliwickim zakładzie, „utrata tego kontraktu może oznaczać dla naszego zakładu początek likwidacji. […] MON postanowiło kupić za publiczne pieniądze znacznie droższe, choć wcale nie lepsze, zagraniczne podwozia”.
Po zerwaniu kontraktu nie został przeprowadzony nowy przetarg. Związkowcy zapowiadają, że są gotowi udać się na akcje protestacyjne do Warszawy.
Problemy z produkcją Krabów pojawiły się już w ubiegłym roku. W kadłubach pierwszych 8 testowych egzemplarzy armatohaubic przekazanych armii wykryto mikropęknięcia. Problemem było również przegrzewanie się silnika podczas skrajnie intensywnej pracy. Według Goliszewskiego, wszystkie wady zostały jednak usunięte, a podwozia przeszły wymagane testy. „Wcześniej otrzymywaliśmy zapewnienia, że jeżeli wyeliminujemy usterki, dostaniemy ten kontrakt”– podkreślił.
Minister Tomasz Siemoniak zapowiedział, że poprosi o stanowisko Hutę Stalowa Wola, która podpisała kontrakt.
Naszdziennik.pl/dziennik zachodni.pl/ Kresy.pl




























