Michaił Kasjanow, premier Rosji w latach 2000-2003, twierdzi, że Rosja powinna wycofać się z Półwyspu Krymskiego.
Odnosząc się do wysokiej popularności Władimira Putina w społeczeństwie (według cytowanych przez Kasjanowa sondaży dochodzącej do 84%) były premier potwierdza, że aneksję Krymu popierają nawet ci Rosjanie, którzy pozostają sceptycznie nastawieni wobec polityki prezydenta, wychodząc z założenia: “Putin przeminie, Krym zostanie”. Sam Kasjanow nie godzi się jednak na aneksję “Nie, Krym nie nasz. Dlatego, że w XXI wieku taka polityka i rozwiązywanie problemów takim sposobem niedopuszczlne. Dlatego Krym nie nasz”.
Odpowiadając na pytanie co by zrobił gdy został przywódcą Rosji, Kasjonow odpowiedział, że natychmiast rozpocząłby rozmowy z “ukraińskimi partnerami i organizacjami międzyanrodowymi” na temat powrotu Krymu pod władzę Kijowa, bo jak uważa, “są mechanizmy do tego”. “Robiłbym wszystko w ramach konstytucji Rosji i prawa międzynarodowego”.
obozrevatel.com/kresy.pl



























