Na organizowanym wczoraj w Poznaniu przez ukraińskich studentów upamiętnieniu rocznicy wybuchu kijowskiego ruchu protestacyjnego, pojawili się także młodzi ludzie, którzy zademonstrowali krytyczny stosunek do jednego z aspektów Majdanu.
Wczoraj wieczorem kilkunastu ukraińskich studentów zgromadziło się na poznańskim Placu Wolności, wśród nich pojawiali się także Polacy, pragnący włączyć się do ich obchodów. Ustawili znicze w formie liter UA.
Nie wszyscy poznaniacy zgadzali się jednak z gloryfikacją i bezkrytycznym podejściem do ruchu pretestacyjnego na Majdanie. Grupa młodych osób, prawdopodobnie fanów Lecha Poznań, przybyła na Plac Wolności wraz z transparantem z hasłem: “Ludobójstwo pamiętamy – banderowcom żyć nie damy”.
Olena Ponomarowa, przewodząca zgromadzeniu ukraińskich studentów stwierdziła, że kibice “wchłaniają rosyjską propagandę”. Jak dodała “Jeżeli chodzi o Banderę, czy rzeź wołyńską, ja będąc w Polsce od pięciu lat nigdy nie usłyszałam od starszych ludzi o rzezi wołyńskie czy Banderze”.
Dziennikarz Gazety Wyborczej Piotr Żytnicki domagał się od zgromadzonych funkcjonariuszy policji interwencji przeciw kibicom, ta jednak odmówiła.

poznan.gazeta.pl/wtkplay.pl/gloswielkopolski.pl/kresy.pl





























