W swoim przemówieniu z okazji 70 rocznicy “wyzwolenia Ukrainy od faszystowskich okupantów” prezydent Ukrainy Petro Poroszenko nie ustrzegł się od pomyłki dotyczącej terytorialnego przyrostu Ukrainy wchodzącej w skład Związku Sowieckiego. Prezydent Poroszenko błędnie określił moment, w którym granice Ukrainy sowieckiej zaczęły odpowiadać granicom Ukrainy w momencie, w którym ta wyszła ze składu ZSRS.
Właśnie tu, na naszej ziemi, w znacznym stopniu rozgrywały się dalszelosy świata. W toku światowego konfliktu na terytorium Ukrainy wojujące strony przeprowadziły prawie połowę wszystkich strategicznych obronnych i ofensywnych operacji. Tu zostało rozgromionych ponad 60 procent lądowych sił Wehrmachtu. Ponad 9 milionów wychodźców z Ukrainy stanęli do boju z wrogiem w składzie Armii Czerwonej. Kolejne miliony Ukraińców walczyły z nazistami i ich sojusznikami w składzie UPA, w szeregach sowieckich partyzantów, w szeregach Wojska Polskiego, amerykańskiej, australijskiej, brytyjskiej, kanadyjskiej armii, we francuskim,jugosłowiańskim i słowakim ruchu oporu– mówił prezydent Petro Poroszenko.
Granice Ukrainy był niezmienne 70 lat, dopóki do nas znów nie przyszłą wojna. Tym razem nadeszła nie z Zachodu, a ze Wschodu– oświadczył Poroszenko.
70 lat temu w skład Ukrainy nie wchodził obwód zakarpacki, który przyłączono dopiero w roku 1946. Wcześniej należał on do Węgier i do Czechosłowacji. Z kolei Krym przekazano Ukrainie w roku 1954.
president.gov.ua / Kresy.pl





























