Jego zdaniem rezygnacja byłaby tylko symboliczna i nie wpłynęłaby na zmianę polityki Kremla, a w relacjach z Rosją potrzeba konkretnych kroków, np. sankcji.
“Francja od początku opowiadała się za stanowczością i za dialogiem. Postępowanie Rosji w stosunku do Ukrainy jest nie do przyjęcia. Aneksja Krymu jest dla Francji aktem agresji sprzecznym z prawem międzynarodowym, który wymaga sankcji. Stanowczość więc co do zasad. A dialog dlatego, że dla tego konfliktu nie ma rozwiązania wojskowego” – mówi ambasador Republiki Francuskiej w Polsce Pierre Buhler. Dyplomata nazywa zestrzelenie malezyjskiego Boeinga pod Donieckiem “zbrodnią popełnioną na 300 niewinnych ludziach”.
“Doprowadziło to Unię Europejską do zwiększenia wymagań stawianych Rosji. Stąd oczekiwanie od Moskwy, by wymogła na separatystach dostęp do miejsca katastrofy i by możliwe było prowadzenie międzynarodowego i bezstronnego śledztwa. Wnosiliśmy również o to, by Rosja zamknęła bardzo nieszczelną granicę dla przepływu ekwipunku, uzbrojenia i ludzi w stronę Ukrainy. A wreszcie, by wycofała z rosyjsko-ukraińskiej granicy wojsko, które tam zgromadziła po rosyjskiej stronie” – mówił francuski ambasador, odpowiadając na pytanie, czy grozi nam nowa zimna wojna.
Ambasador zaznaczył również, że “pomimo interesów 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej, które nie są przecież jednakowe – państwa mają różne relacje z Rosją, czy to w zakresie zaopatrzenia w surowce energetyczne, czy to w postaci rynku zbytu – wspólnocie udało się podjąć decyzje ws. sankcji, zachowując przy tym jedność”. Dodał przy tym, że nałożone na Rosje sankcje “nie pozostaną bez następstw dla ogółu krajów członkowskich Unii Europejskiej, w tym i dla Francji”. Ambasador uważa, że w Unii Europejskiej udało się zachować jedność. Dyplomata zaznaczył, że kroki podjęte wobec Rosji “będą obowiązywały dopóki druga strona, ta, której sankcje dotyczą, nie zrozumie, że idzie złą drogą”.
Ambasador wypowiedział się również w kwestii kontraktu na okręty wojenne Mistral, które Francja ma dostarczyć Rosji:
“To nie z pomocą Mistrala nastąpiła aneksja Krymu, małe zielone ludziki wkroczyły do wschodniej części Ukrainy czy został zestrzelony samolot malezyjskich linii lotniczych” – mówił francuski dyplomata. “Prezydent Republiki Francuskiej zdecydował, że pierwszy z tych okrętów, zamówiony i opłacony przez Rosję, zostanie jej dostarczony, a co do drugiego, dostawa będzie zależała od postępowania Rosji” – dodał.
Forbes.pl/Kresy.pl





























