Witam ..moj ojciec urodzil sie 1929 r w Rybczy .ale z opowiesci ktore zaslyszalam to , ze jak mial ok 10 lat Ukraincy zastrzelili mu cala rodzine najblizsza, rodzicow i rodzenstwo On sam schowal sie za drzwi otwarte ..zostal sam

potem uciekal w glab Polski , opowiadal tez ,ze byl w jakims klasztorze w okolicy Krakowa ,przez ok rok ,ale zakonnice bily dzieci ,wiec uciekl stamtąd ..jakos detali nie slyszalam od taty ,aczkolwiek jedynie co wiemy o jego rodzicach to tylko ze ojciec nazywal sie Marian Góralski mama Rozalia z domu Jampolska i to wszystko tata od 2004 nie zyje ..teraz b zaluje ze nie mialam takiej swiadomosci ,jak od 2 lat ,zeby zapytac o szczegoly….pozostaly niedomowienia
1969 r tato pojechal w tamte strony ,ale jak pozniej mama cos o tym mowila to to ,ze tata nie mogl spac tam bo bal sie ,ze Ukraincy przyjda i zastrzela go …pozniej juz nigdy nie mial potrzeby tam bycia ,ani za specjalnie nie cofal sie w lata ,zeby cos opowiadac co sie tam dzialo..
Mam prosbe: czy ktos moze slyszal takie nazwiska ,albo cokolwiek ,zebym znalazla jakis trop odnosnie rodziny mojego taty
forma płatności