“Bohaterowie afery podsłuchowej nie mogą udawać, że nic się nie stało” – mówił premier.
Z mównicy sejmowej padały bardzo ostre słowa. Poseł Andrzej Romanek z Solidarnej Polski nazwał bowiem premiera “politycznym palantem”.
W imieniu Prawa i Sprawiedliwości głos zabrał poseł Krzysztof Szczerski. O słowach Sikorskiego zarejestrowanych na taśmach mówił, iż są “uwłaczajace” dla polskiej polityki zagranicznej.
W momencie, gdy na mównicę wszedł Janusz Palikot, posłowie PiS opuścili salę posiedzeń.
Premier Donald Tusk zapowiedział z kolei złożenie wniosku o wotum zaufania dla rządu.
onet.pl/Kresy.pl





























