Służba prasowa Kremla twierdzi, że na terytorium Rosji spadły pociski wystrzelone przez ukraińskich żołnierzy. Właśnie z tym wiąże przerwanie ognia ogłoszone przez prezydenta Poroszenkę.
Do ostrzału z terytorium Ukrainy miało dojść dzisiaj na przejściu granicznym “Punkt Dolżański”. W jego wyniku rany odnieść miał jeden z rosyjskich celników. Zniszczony został także jeden z budynków na przejściu. “Strona rosyjska żąda w związku z tym wyjaśnień i przeprosin” – czytamy w komunikacie służby prasowej Kremla. Choć wstrzymanie ognia przez Ukraińców Kreml wiąże właśnie z tym incydentem, to jednocześnie stwierdza, że “niestety nosi ono charakter ultimatum wobec ochotniczych sił Południowego-Wschodu” nie jest zaś “zaproszeniem do negocjacji i pokoju”.
ria.ru/kresy.pl






























