Rosyjskie władze i oficjalne media krytykują ukraińską opozycję i zachodnich polityków. Takie stanowisko utrzymuje się od początku protestów na Ukrainie. Rosyjscy politycy oskarżają kraje Unii Europejskiej i USA o prowokowanie zamieszek, a liderów ukraińskiej opozycji – o łamanie prawa.

Wyrazem oficjalnego stanowiska Moskwy wobec wydarzeń w Kijowie jest uchwała Dumy Państwowej, wzywająca zachodnich polityków do zaniechania działań sprzyjających eskalacji napięcia. Rosyjscy parlamentarzyści twierdzą, że tragiczne zajścia w Kijowie sprowokowali miejscowi ekstremiści i zachodni politycy. „Duma Państwowa raz jeszcze uprzedza, że zewnętrzne naciski na Ukrainę, narzucające jej geopolityczny wybór na korzyść Unii Europejskiej, są niedopuszczalne” – można przeczytać w uchwale Dumy Państwowej. W podobnym duchu wypowiadał się dzień wcześniej szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. “Proponujemy, aby nasi europejscy koledzy nie zachowywali się tak bezceremonialnie w związku z ukraińskim kryzysem.
Bijatyki, napady na milicję, podpalenia, koktajle Mołotowa – to absolutne naruszenie europejskich norm, świadczące o tym, że sytuacja wymyka się spod kontroli” – stwierdził Ławrow na konferencji prasowej w Moskwie. Ukraińscy dziennikarze pracujący w Rosji zwracają uwagę, że większość komentarzy prezentowanych przez oficjalne rosyjskie media negatywnie ocenia opozycję i sugeruje użycie siły przez władze w Kijowie.
IAR/KRESY.PL
forma płatności