Ukraina: bójka przed kijowskim ratuszem

10 minut pracy i 2-godzinne przepychanki z milicją. Tak wyglądało dzisiejsze posiedzenie kijowskiej Rady Miejskiej.

Zgodnie z ukraińską konstytucją, wybory do kijowskiej Rady powinny odbyć się w tym roku. Władze je jednak odkładają zdając sobie sprawę, że rządząca Partia Regionów jest skazana w stolicy na porażkę. W związku z tym Rada Miejska kontynuuje prace. Starają się w tym przeszkodzić opozycjoniści. Dziś jednak budynek ratusza otoczył ścisły kordon oddziałów specjalnych milicji oraz wykorzystywani coraz częściej przez rządzących w walce politycznej dresiarze. Doszło do przepychanek. Kilka osób zostało rannych. Po raz pierwszy milicja biła deputowanych Rady Najwyższej, wśród nich Eduarda Leonowa z nacjonalistycznej Swobody.
“Funkcjonariusze oddziałów specjalnych powalili mnie na ziemię, bili rękami, kopali, po nerkach. Gdy byłem cały zakrwawiony nie wezwali karetki choć moi partyjni koledzy prosili o to funkcjonariuszy” – mówił poszkodowany mediom.
Władze zorganizowały także manifestację poparcia dla Rady Miejskiej. Przed jej siedzibę przyszli przedstawiciele sfery budżetowej: lekarze i pielęgniarki, którzy apelowali, aby radni przyjęli uchwałę przewidującą wypłatę specjalnych dodatków do pensji. Taka decyzja została podjęta na trwającym 10 minut posiedzeniu.
IAR/KRESY.PL
forma płatności