Rosjanie chcieli wrobić polskich prokuratorów

Polska Prokuratura Wojskowa nie prowadziła w Rosji ekspertyz związanych z ewentualną eksplozją na pokładzie Tupolewa. Tak zareagowali polscy prokuratorzy na informację przekazaną przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Rzecznik tej instytucji Władimir Markin ogłosił, że – polscy i rosyjscy biegli wspólnie przeprowadzili badania szczątków Tu-154M i nie znaleźli śladów wybuchu.

Pracujący w Rosji od 18 lutego polscy biegli byli zaskoczeni treścią komunikatu. „Nie mogliśmy tego stwierdzić, ponieważ nie prowadziliśmy takich badań” – poinformował, przebywający w Moskwie, prokurator wojskowy ppłk. Karol Kopczyk. „Prowadziliśmy jedynie oględziny i pobieraliśmy próbki” – dodał Kopczyk. Wyjaśnił też, że badania próbek zostaną przeprowadzone dopiero w Polsce.
Strona rosyjska nie konsultowała swojego oświadczenia z polskimi biegłymi. „W naszej obecności nawet nie poruszano tematu badan pirotechnicznych” – oświadczył ppłk. Kopczyk.
Polscy eksperci i prokurator w piątek wracają do kraju.
IAR/KRESY.PL
forma płatności