O godz.14:00 w Brukseli ma dziś być parafowana ukraińsko-unijna umowa stowarzyszeniowa. Ukraińskie media donoszą, że wbrew zapowiedziom, zostanie parafowana tylko część dokumentu.
Mimo że oficjalnie negocjacje na temat umowy zakończono pod koniec grudnia, to według dziennika “Kommersant” dotąd nie udało się ostatecznie uzgodnić tekstu porozumienia. Ma to nastąpić do końca lata. W związku z tym w Brukseli zostanie dziś parafowana jedynie część dokumentu. Jak twierdzi państwowa agencja UkrInform, będzie to tylko część polityczna, ponieważ część ekonomiczna jest jeszcze uzgadniania.
Parafowanie odbędzie się bez udziału kamer i dziennikarzy. Potem ma zostać wydany krótki komunikat. Bruksela nie chce bowiem, aby fakt ten został wykorzystany w działaniach propagandowych ukraińskich władz. Nowa umowa stowarzyszeniowa miała być nie tylko parafowana, ale też podpisana do końca zeszłego roku. W związku z prześladowaniami politycznymi opozycji przez ukraińskie władze, Bruksela odłożyła podpisanie dokumentu co najmniej do październikowych wyborów parlamentarnych na Ukrainie. Mają one być testem na demokrację. Jednocześnie była premier Julia Tymoszenko, której sprawa stała się główną przeszkodą w kontaktach Kijowa i Brukseli, wielokrotnie apelowała o jak najszybsze przyjęcie nowej umowy stowarzyszeniowej. Jej zdaniem, jest ona gwarancją zachowania demokracji na Ukrainie, a jej odkładanie jest na rękę ukraińskim władzom, którym według niej tak naprawdę nie zależy na integracji europejskiej.
IAR/KRESY.PL



























