Do Euro 2012 przygotowują się także miasta Krymu. Mają tam być zorganizowane specjalne strefy kibica.
Mimo że półwysep dzieli 500 kilometrów od najbliższego miasta, gdzie odbędą się mecze, to Krym także chce zarobić na Mistrzostwach. Władze Ałuszty już zapowiadają, że zorganizują strefę kibica z trybunami i dużym ekranem, na którym będą transmitowane spotkania Euro 2012. Takie same plany ma Eupatoria, Teodozja oraz główny krymski kurort Jałta.
Kierownictwo półwyspu /Krym bowiem pozostaje autonomiczną republiką na terytorium Ukrainy/ nie ma zamiaru wspierać tego typu projektów. Jak podkreślają jego przedstawiciele, na Mistrzostwa ma przyjechać półtora miliona turystów do dwóch państw, a półwysep odwiedza latem 6 milionów turystów. „My tu Euro mamy co rok” – zaznacza minister kurortów Krymu Ołeksand Lijew.
Firmy turystyczne też nie mają zamiaru organizować specjalnych wycieczek dla kibiców na Krym. Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, okazało się, że będą oni przyjeżdżać na Ukrainę na krótko, a nie na tydzień czy dwa.
Euro 2012 odbędzie się w tym kraju w stolicy oraz w Doniecku, Charkowie i Lwowie. Wielu kibiców zrezygnowało z noclegów na Ukrainie ze względu na wysokie ceny. Właściciele hoteli dopiero teraz zapowiadają obniżki.






























