Niewielki pożar na jednej ze stacji kijowskiego metra doprowadził do paraliżu ruchu w połowie ukraińskiej stolicy. Stanął także ruch w internecie – prądu zabrakło w firmach obsługujących serwery.

Na stacji metra Osokorky położonej na lewym brzegu Dniepru doszło do spięcia w jednej z lamp oświetlających peron. Zapalił się plastikowy klosz. Dym wypełnił tunele wywołując panikę wśród jadących w pociągach. Nikt nie wiedział, czy pali się wagon czy też coś w tunelu. Na kilka godzin zamknięto 3 stacje metra obsługujące ogromne osiedla – sypialnie Kijowa. Autobusy były przepełnione, samochody stały w korkach. Część osób szła piechotą.
W wyniku pożaru został uszkodzony jeden z głównych kijowskich kabli światłowodowych. W związku z tym nie działa kilka największych stron internetowych. Według innej wersji, pożar spowodował wzrost napięcia, z którymi nie dały sobie rady stabilizatory. W wyniku tego doszło do awarii serwerów.

IAR/KRESY.PL
forma płatności