W 74 rejonach Federacji Rosyjskiej trwają wybory do lokalnych parlamentów. Około 24 milionów osób wybiera przedstawicieli miejscowych władz w: Adygei, Dagestanie, Republice Komi, na Czukotce, w Chanty – Mansyjskim Okręgu Autonomicznym i w obwodach: kaliningradzkim, kurskim, kirowskim, niżnonowogrodzkim, orenburskim, twerskim i tambowskim.
Rosyjscy komentatorzy twierdzą, że to próba generalna przed zaplanowanymi na 4 grudnia wyborami do Dumy Państwowej. W ich opinii – ogólnokrajowe partie mają możliwość sprawdzenia swojej popularności a komisje wyborcze przetestują najnowsze zabezpieczenia przed ewentualnymi fałszerstwami.
Najwcześniej do urn poszli mieszkańcy Czukotki. Tam jednym z kandydatów do parlamentu lokalnego jest rosyjski miliarder Roman Abramowicz. W Dagestanie o jedno miejsce ubiega się aż 20 kandydatów. Ze względu na zagrożenie terrorystyczne miejscowe władze wprowadziły stan podwyższonej gotowości.
W większości otwartych dziś lokali wyborczych uruchomiono specjalne systemy zabezpieczenia i monitoringu urn. Natomiast w Baszkirii w ogóle zrezygnowano z tradycyjnych kart do głosowania zastępując je systemem elektronicznym.
IAR/Kresy.pl






























