Prezydent Bronisław Komorowski przyleciał do Charkowa na Ukrainie. Wziął tam udział w uroczystościach 10. rocznicy otwarcia Cmentarza Ofiar Totalitaryzmu w Piatichatkach pod Charkowem.
Bronisław Komorowski wyraził nadzieję, że na Ukrainie powstanie nowy cmentarz ofiar totalitaryzmu – w Bykowni pod Kijowem. Prezydent uczestniczył na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Piatichatkach pod Charkowem w uroczystościach z okazji 10. rocznicy otwarcia nekropolii, a także 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
Na cmentarzu wojennym spoczywają szczątki 4300 polskich oficerów i cywilów oraz prawie trzech tysięcy obywateli Związku Radzieckiego prześladowanych przez NKWD. Polscy oficerowie trafili do Charkowa z obozu w Starobielsku. Ukraińska filia organizacji “Memoriał” zwraca uwagę, że miejscowy oddział NKWD miał doświadczenie w tego typu operacjach, bo w czasie masowych represji w latach 1937-39 w Charkowie zabito ponad 13 tysięcy obywateli ZSRR. Egzekucje odbywały się w nocy, przy dźwięku włączonych silników samochodów i wentylatorów. NKWD nie chciała, aby zbrodnia wyszła na jaw. Bronisław Komorowski wygłosi na cmentarzu wojennym uroczyste przemówienie. Po drugiej wojnie światowej miejsce pochowania ofiar NKWD nie było nawet ogrodzone. Pierwsze ekshumacje odbyły się w lipcu 1991 roku, tuż przed ogłoszeniem przez Ukrainę niepodległości. Cmentarz otwarto 9 lat później.
Prezydentowi towarzyszą rodziny katyńskie. Ponad 300 osób przyjechało z Warszawy specjalnym pociągiem. Cmentarz jest położony w lesie, 20 kilometrów od centrum Charkowa. Przy wejściu stoją dwa słupy z godłami Polski i Ukrainy.
Bronisław Komorowski w swoim przemówieniu podkreślił rolę, jaką Andrzej Przewoźnik, Andrzej Skąpski i Janusz Krupski odegrali dla budowy cmentarza w Charkowie i zachowania pamięci o tragedii katyńskiej. Zginęli oni w katastrofie smoleńskiej.
Premier Ukrainy Mykoła Azarow zaznaczył, że jego rodacy rozumieją ból Polaków, ponieważ w latach 30. fala brutalnych represji dotknęła także Ukrainę. Zapewnił, że Ukraińcy podzielają ból narodu polskiego. “Razem z wami, z bólem i pokorą, pochylam czoło pośród ofiar tych strasznych zbrodni.” – powiedział ukraiński premier.
Bronisław Komorowski przypomniał, że tegoroczne obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej zostały tragicznie przerwane 10 kwietnia. Prezydent podkreślił, że właśnie w Charkowie Polacy chcą zakończyć katyńską pielgrzymkę. Mykoła Azarow podziękował Bronisławowi Komorowskiemu za wkład w utrwalanie pamięci o zbrodni katyńskiej. Podkreślił, że wspólna pamięć o historii łączy Polskę i Ukrainę na drodze do wspólnej, europejskiej, demokratycznej przyszłości.
Wcześniej Bronisław Komorowski oddał cześć pomordowanym w miejscu ich kaźni. Prezydent złożył wieńce pod tablicą pamiątkową na budynku dawnej siedziby NKWD w Charkowie, skąd ciała ofiar wywożono do lasu w Piatichatkach. Polskich oficerów przetransportowano tam z położonego 300 kilometrów na wschód obozu w Starobielsku.
Charkowski cmentarz został otwarty 17 czerwca 2000 roku. Jest jednym z trzech cmentarzy katyńskich, na których spoczywają polscy jeńcy zamordowani w 1940 roku na mocy decyzji najwyższych władz Związku Radzieckiego. Są pochowani na cmentarzach w Katyniu i Miednoje w Rosji oraz w Charkowie na Ukrainie. Komunistyczna propaganda przez pół wieku utrzymywała, że mordu dokonali Niemcy. Dopiero w 1990 roku Rosjanie przyznali, że zbrodni dokonało NKWD.
Wcześniej biuro prasowe prezydenta Ukrainy informowało, że z Bronisławem Komorowskim spotka się Wiktor Janukowycz.
IAR/Kresy.pl






























