Wydamy Rosji Zakajewa?

Przed spodziewanym przylotem premiera czeczeńskiego rządu emigracyjnego, Ahmeda Zakajewa, polska prokuratura ostrzega, że zatrzyma go na mocy międzynarodowego listu gończego. Zakajew był już w przeszłości zatrzymany w Danii i Wielkiej Brytanii, ale nie deportowano go do Rosji, która zarzuca mu terroryzm.

Ahmed Zakajew jest uchodźcą w myśl prawa międzynarodowego, co powinno go uchronić przed deportacją z Polski, nawet gdyby został zatrzymany w postępowaniu ekstradycyjnym. Polska jest sygnatariuszem Konwencji Genewskiej ONZ o Uchodźcach i z jej ochrony korzystał w latach 80. obecny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zakajew jest ponadto azylantem politycznym w Wielkiej Brytanii i byłby tam bezpieczny, gdyby nie wyjeżdżał zagranicę.

W końcu 2002 roku w czasie podróży do Danii Zakajew spędził ponad miesiąc w areszcie, ale tamtejszy sąd oddalił rosyjski wniosek o ekstradycję. Podobnie postąpił niedługo potem brytyjski sąd – jeszcze przed uzyskaniem przez niego azylu.

Zakajew jest jednym z najbardziej poszukiwanych przez Moskwę uchodźców przebywających na Wyspach Brytyjskich. Ostatnio rosyjski ambasador w Londynie Jurij Fiedotow oferował Wielkiej Brytanii poprawę stosunków, chłodnych od czasu zamordowania w Londynie prawie 4 lata temu innego azylanta, Aleksandra Litwinienki, ale taką perspektywę psują nadal okresowe spory ekstradycyjne. Najnowszy dotyczy rosyjskiego biznesmena, Jewgienija Cziczwarkina, który zbiegł do Londynu 2 lata temu.

IAR/Kresy.pl

forma płatności