Nowy prezydent Ukrainy przylatuje dziś do Brukseli z pierwszą wizytą zagraniczną po zaprzysiężeniu. Chce uzyskać od Unii Europejskiej obietnicę zniesienia wiz dla obywateli swego kraju już od początku przyszłego roku.
Wiktor Janukowycz spotka się z unijnym prezydentem Hermanem Van Rompuyem, szefem Komisji Europejskiej Jose Barroso, przewodniczącym Europarlamentu Jerzym Buzkiem oraz szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Pierwsza wizyta w Brukseli ukraińskiego prezydenta nazywana jest symboliczną.
Wiktor Janukowycz, określany jako prorosyjski, chce zapewne poprawić swój wizerunek w Unii. „Chce pokazać, że jest także prozachodni. Myślę, że to dobry znak, choć jego związki z Rosją zapewne pozostaną silne” – uważa ekspertka z brukselskiego Centrum Polityki Europejskiej Amanda Paul. Przyszłe relacje z Unią Europejską będą wiec zależały od tego, co zaproponuje ona Ukrainie.
„Oczywiste jest, że Wspólnota nie zaoferuje perspektywy członkowstwa, ale może obiecać pogłębienie kontaktów handlowych i przyspieszenie prac nad umową stowarzyszeniową” – dodaje ekspertka.
Ponadto w zamian za zobowiązanie do przeprowadzenia reform, Wiktor Janukowycz może otrzymać obietnicę ułatwień wizowych, które pozwolą Ukraińcom na swobodne podróżowanie po Unii, a w przyszłości całkowite zniesienie wiz. Bruksela mogłaby też wesprzeć Kijów w staraniach o kredyt z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Zdaniem dziennika „Kommersant” głównym celem dzisiejszej wizyty Wiktora Janukowycza w Brukseli jest uzyskanie od Unii Europejskiej obietnicy zniesienia wiz dla obywateli swego kraju już od początku przyszłego roku.
Wiktor Janukowycz chciałby, aby jak najszybciej został podpisany plan działań, którego celem będzie zniesienie wiz dla Ukraińców. Na pewno nie nastąpi to dziś. Rozmowy na ten temat były prowadzone już w zeszłym roku jednak Kijów dotąd nie spełnił stawianych warunków. Unia domaga się stworzenia jednej instytucji, która będzie zajmowała się migracją, przeprowadzenia reformy wydawania paszportów oraz demarkacji granicy.
Dziennik zauważa też, że nawet jeśli udałoby się spełnić te warunki, to mało prawdopodobne jest zniesienie wiz od pierwszego stycznia bowiem taką decyzję muszą ratyfikować parlamenty wszystkich państw Unii.
Według „Kommersanta”, wizyta nowego prezydenta ma raczej charakter zapoznawczy. Unijni urzędnicy chcą się dowiedzieć, jak widzi on dalszy rozwój Ukrainy.
W czasie swojego przemówienia po zaprzysiężeniu w Radzie Najwyższej, Wiktor Janukowycz powiedział, że chce, aby Ukraina była mostem między Wschodem a Zachodem. Jako najważniejsze wymienił stosunki z Rosją, Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi.
Politolodzy prognozują, że Wiktor Janukowycz powróci do polityki zagranicznej Leonida Kuczmy. Określano ją jako politykę „wielowektorowości”, czyli wahania się między Moskwą, Brukselą i Waszyngtonem.
IAR/Kresy.pl






























