“Litwinów i Polaków poróżniła carska Rosja”

Litewski historyk Egidijus Motieka twierdzi, iż konflikt polsko-litewski z czasów międzywojennych to wynik przede wszystkim carskiej propagandy z okresu zaborów. Nie ukrywa, że wrogość pomiędzy dwoma narodami była na rękę także Niemcom.

Z okazji 92. rocznicy ogłoszenia przez litewską Tarybę niepodległości (16 lutego 1918 roku) na portalu Delfi.lt pojawił się obszerny wywiad z Egidijusem Motieką, historykiem i politologiem Uniwersytetu Wileńskiego.

Litewski historyk uważa, że po pierwszej wojnie światowej wspólne państwo litewsko-polskie zostałoby pozytywnie odebrane we Francji i Anglii. Utworzenie zaś dwóch państw narodowych, wzajemnie się zwalczających, było niezwykle użyteczne dla Niemiec i bolszewickiej Rosji.

To także polityka Rosji, tyle że carskiej, doprowadziła do tak dużego poróżnienia pomiędzy, jak to określił historyk, “ludem a polskojęzycznymi elitami litewskimi”. Egidijus Motieka ocenia te wydarzenia jako tragiczniejsze w skutkach od późniejszej sowietyzacji. Konflikt pomiędzy Litwinami uważa za “bardzo wielką stratę”. Pomiędzy obozami “ludowym” i “arystokratycznym” wyrósł mur zbudowany ze wzajemnych lęków. “Ludowcy” obawiali się dominacji polskości, a przecież wielu polskojęzycznych arystokratów wzięło udział w budowaniu państwowości litewskiej.

Motieka twierdzi też, że obawy przed polonizacją to mit. Język litewski w latach dwudziestych był zbyt silny, zbyt mocno wrośnięty w kulturę, aby tak po prostu ustąpić polskiemu. Litwa w federacji z Polską byłaby według niego o wiele silniejszym państwem.

Powołuje się tutaj na warunki układu sformułowanego przez delegata belgijskiego Paula Hymansa, który prowadził rozmowy litewsko-polskie w Brukseli w roku 1921. Zaproponował tam, ażeby Litwa połączyła się z Litwą Środkową w federację, następnie zaś zawiązała konfederację z Polską. Polacy zgodzili się na te warunki, Litwini odrzucili. Historyk podkreśla, że wówczas przede wszystkim Litwa posiadałaby Wilno. Poza tym w ramach konfederacji współpracowałaby ściśle z Polską, co mogłoby zniwelować przewagę Niemiec.

Błażej Cecota/Kresy.pl

forma płatności