Wolność prasy po białorusku

Białoruskie media państwowe mają prawo do krytykowania opozycji – stwierdziła przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jermoszyna. Odniosła się w ten sposób do zarzutów pod adresem oficjalnych mediów, że ich dziennikarze prezentują kandydatów opozycji tylko w negatywnym świetle.

Lidia Jermoszyna uczestniczyła w Mińsku w konferencji poświęconej roli mediów w “zapewnieniu konstytucyjnych praw obywateli w czasie kampanii wyborczej”.

Szefowa białoruskiej komisji wyborczej wyjaśniła, że “media państwowe mają swoje autorskie spojrzenie na polityków i nie powinny go zmieniać nawet podczas kampanii wyborczej”. Lidia Jermoszyna odniosła się w ten sposób do zarzutów pod adresem oficjalnych mediów, że ich dziennikarze prezentują kandydatów opozycji tylko w negatywnym świetle.

Zdaniem niezależnych komentatorów, tego typu stwierdzenia mogą oznaczać, że opozycja nie może liczyć w czasie kampanii wyborczych na równy dostęp do mediów państwowych.

Uczestnicząca w tej samej konferencji wiceszefowa administracji prezydenta Natalia Pietkiewicz dodała, że każdy dziennikarz ma prawo do prezentowania swojej opinii i tylko od niego będzie zależało na ile profesjonalnie wywiąże się ze swoich obowiązków. “Każda kampania polityczna jest dla masowych środków przekazu sprawdzianem ich profesjonalizmu i odpowiedzialności”- dodała Pietkiewicz.

Na Białorusi rozpoczęła się kampania wyborcza przed zaplanowanymi na 25 kwietnia wyborami przedstawicieli władz lokalnych.

IAR/Kresy.pl

forma płatności