Lech Kaczyński jest zdeterminowany, by pojechać do Katynia na uroczystości związane z upamiętnieniem 70-tej rocznicy mordu NKWD na polskich oficerach. Wczoraj w Kartuzach prezydent zapowiedział, że zdania w tej sprawie nie zmieni.
Prezydencki minister Paweł Wypych podkreślił w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że upamiętnienie uroczystości Katynia nie powinno być wykorzystywane do rozgrywek politycznych wewnątrz kraju. W poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski zadeklarował, że jeśli Lech Kaczyński zdania nie zmieni, rząd pomoże mu w wyjeździe, choć osobiście radził prezydentowi inne rozwiązanie, niż udział w uroczystościach w Katyniu. Paweł Wypych uznał wypowiedź szefa resortu dyplomacji za “niefortunną”. Podkreślił, że Radosław Sikorski nie powinien wskazywać prezydentowi, w jakich uroczystościach powinien brać udział.
Minister w Kancelarii Prezydenta podkreślił, że 70-ta rocznica mordu katyńskiego powinna łączyć wszystkich Polaków, nie powinny jej towarzyszyć przepychanki czy rozgrywki polityczne.
“Katyń to dla Polaków miejsce święte. Tego dnia należy upamiętnić tych, którzy zostali pomordowani, a także okazać szacunek ich rodzinom” – powiedział IAR Paweł Wypych.
Przypomniał, że od 20-tu lat to Polska organizowała uroczystości upamiętniające mord katyński. Wczoraj prezydent mówił, że to nasze władze powinny decydować o tym, kto będzie na uroczystościach w Katyniu, bo to Polacy ginęli z rąk enkawudzistów w lesie katyńskim.
Gospodarzem uroczystości w Katyniu będzie premier Rosji. Władimir Putin zaprosił do uczczenia pamięci pomordowanych oficerów premiera Donalda Tuska. Mimo braku zaproszenia, prezydent Lech Kaczyński w połowie kwietnia wybiera się do Katynia.
IAR/Kresy.pl





























