Kilkanaście tysięcy uchodźców, którzy mieszkają w Gruzji, wkrótce zostanie pozbawionych pomocy humanitarnej. Jak wynika z ustaleń specjalnego wysłannika Polskiego Radia na Kaukaz, międzynarodowym organizacjom brakuje pieniędzy, a władze w Tbilisi ograniczyły swoje wsparcie do minimum.
Mieszkańcy wsi w strefie konfliktu gruzińsko-południowoosetyjskiego nie mają pracy i podstawowych środków do życia. Jedzenia, lekarstw i odzieży potrzebują również uchodźcy mieszkający w specjalnych obozach niedaleko Tbilisi i w rejonie Gori.
Jedna z największych organizacji humanitarnych, Caritas Gruzja, drastycznie ogranicza swoją pomoc z powodu braku pieniędzy.
Pomoc państwa także jest minimalna. Uchodźcy mogą liczyć zaledwie na 9 euro miesięcznie. Dzięki wsparciu Polaków uda się kilkaset gruzińskich rodzin zaopatrzyć w opał na zimę, a za pieniądze z Włoch około 1800 osób jeszcze przez trzy miesiące będzie dostawać gorące posiłki.
IAR/Kresy.pl





























