Niezależne białoruskie media skrytykowały premiera Włoch za to, że podczas wczorajszej wizyty w Mińsku ani razu nie odniósł się do sytuacji na Białorusi. Krytycznie o wizycie Silvio Berlusconiego wypowiadają się również białoruscy opozycjoniści.
Niezależny portal Karta-97 zwraca uwagę, że włoski premier nie próbował nawet rozmawiać z Aleksandrem Łukaszenką o przeprowadzeniu wolnych wyborów, wypuszczeniu więźniów politycznych czy chociażby o przestrzeganiu wolności słowa.
Surowo ocenili również wizytę Berlusconiego w Mińsku politolodzy. W ich opinii szef włoskiego rządu przyjechał lobbować na rzecz włoskiego kapitału, a nie reprezentować interesy Unii Europejskiej.
Politolog Andrej Fiedorow uważa, że wizyta Berlusconiego niczego nie zmieni w kontaktach Mińska z Zachodem. Na pewno inni liderzy państw Wspólnoty Europejskiej nie wpiszą Białorusi do kalendarza swoich wyjazdów zagranicznych – dodaje ekspert. Ostre słowa pod adresem włoskiego premiera wypowiedział lider Partii Obywatelskiej Anatolij Lebiedźko, który uznał, że „dla Berlusconiego wszystko jest towarem, również europejskie wartości”.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też:
Włoskie echa wizyty Berlusconiego
Archiwa ZSRR dla Berlusconiego





























