Po epidemii na Ukrainie sytuacja po polskiej stronie granicy jest pod kontrolą – zapewnia Ewa Kopacz. U naszych wschodnich sąsiadów z powodu niezidentyfikowanego jeszcze wirusa – jak mówi minister zdrowia – zmarły 34 osoby.
Ewa Kopacz zapewniła w Sygnałach Dnia, że stale kontaktuje się ze służbami i ambasadorem. Kontrolowana jest każda osoba, która przechodzi z Ukrainy na naszą stronę. Minister zdrowia powiedziała, że strona ukraińska tłumaczy, iż to sezonowa grypa. Może wynikać to z tego, że okres grzewczy zaczyna się tam od listopada.
Minister Kopacz powiedziała, że na razie nie ma potrzeby zamykania granicy polsko-ukraińskiej. Nie wykluczyła jednak takiego kroku, jeśli sytuacja się zaostrzy. Na razie Ewa Kopacz radzi unikanie podróży na Ukrainę, jeśli nie ma potrzeby.
W tej chwili próbki wirusa z Ukrainy są badane w Londynie.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też: Lekarze na granicy z Ukrainą






























