Podczas wizyty w Rosji w dniu 1 października, francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner i minister obrony Hevré Morin spotkali się z prezydentem Rosji, Dmitrijem Miedwiediewem. O kulisach tego spotkania pisze nouvelobs.fr.

Dyskusja na Kremlu początkowo toczyła się wokół tematu zakupu przez Rosję francuskiego okrętu wojennego typu Mistral. Chociaż francuski minister obrony jest gorącym zwolennikiem sprzedaży wartego 500 milionów euro okrętu, prezydent Francji Nicolas Sarcozy nie przejawia zbytniego entuzjazmu, a nawet obawia się przekazania nowoczesnych rozwiązań technologicznych krajowi nie należącemu do NATO.

Kolejnym punktem spotkania była rozmowa na temat Iranu. Według informatorów, Dmitrij Miedwiediew powiedział uczestniczącym w spotkaniu Kouchnerowi i Morinowi że podziela zdanie Francuzów, mówiące, że wyposażony w broń nuklearną Iran mógłby przyczynić się do zachwiania równowagi w regionie, co nie byłoby korzystne dla Rosji.

W tym momencie Hevré Morin poprosił Miedwiediewa o wyjaśnienie, dlaczego kilka lat temu Kreml obiecał sprzedać Iranowi baterię przeciwlotniczą S-300, której zastosowanie umożliwiłoby ochronę irańskich baz atomowych przed atakiem Izraela, co mogłoby nagatywnie odbić się na innych krajach.

Medwiediew odpowiedział Morinowi tymi słowy: “Jeśli chodzi o mnie, wydałem polecenie nieprzystępowania do transakcji dotyczącej rakiet S-300”.

Francuski informator powiedział, że polecenie to zostało sformułowane kilka miesięcy temu, prawdopodobnie w zamian za zaniechanie projektu zbudowania w Europie dwóch tarcz antyrakietowych (w Polsce i Czechach).

Wydane w maju zeszłego roku polecenie odgrywa znaczącą rolę i świadczy o tym, że naciskani przez Amerykanów Rosjanie zadecydowali się wywrzeć presję na Teheranie, dając tym samym szansę na negocjacje pomiędzy Obamą a Iranem. Pytanie tylko na jak długo…

Marcin Schabowski/nouvelobs.fr/Kresy.pl

forma płatności