Rozłam w gruzińskiej Cerkwi

Część duchownych prawosławnych z Abchazji ogłosiła oderwanie się eparchi Suchumsko – Abchaskiej od patriarchatu Gruzji. Abchaska eparchia chce przyłączyć się do rosyjskiego patriarchatu i przejść pod jurysdykcję Moskwy.

Zdaniem przywódcy gruzińskiej Cerkwi, Katolikosa Eliasza II tego typu deklaracje są niepoważne. Podobnie uważają duchowni w Moskwie.
Decyzja abchaskich duchownych prawosławnych zaskoczyła zarówno Tbilisi jak i Moskwę. -„Nikt nie ma prawa ogłaszać niezależności prócz świętej Matki – Cerkwi” – tak oświadczenie duchownych z Suchumi skomentował gruziński patriarcha Eliasz II. – „To decyzja grupy samozwańców, której nie popiera żadna z 15-tu prawosławnych Cerkwi w tym moskiewska” – powiedział dziennikarzom rzecznik gruzińskiego patriarchy, ojciec Dawid Szaraszenidze.

Przedstawiciele patriarchatu Moskiewskiego w oficjalnym stanowisku stwierdzili, że nie uznają samodzielności Cerkwi w Abchazji bowiem z kanonicznego punktu widzenia obszar ten znajduje się w administrowaniu Tbilisi, podobnie jak terytoria Osetii Południowej. W ich opinii „zmiana politycznych granic nie oznacza, że powinny zmienić się również granice kanoniczne”. Takie stanowisko moskiewskiego patriarchatu zostało bardzo pozytywnie przyjęte przez gruzińskich polityków.

IAR/Kresy.pl

forma płatności