Niemiecki historyk Stefan Troebst nazwał Pakt Ribbentrop-Mołotow najbardziej traumatycznym wydarzeniem w XX-wiecznej historii Polski i krajów bałtyckich.
W przededniu 70. rocznicy hitlerowsko-stalinowskiego porozumienia niemiecka prasa wiele miejsca poświęca okolicznościom jego podpisania i konsekwencjom.
W wywiadzie dla dziennika „Süddeutsche Zeitung” profesor Troebst powiedział, że pakt był dla Polski i krajów bałtyckich najdramatyczniejszym wydarzeniem, ponieważ w jego następstwie państwa te straciły niezależność i padły ofiarą gigantycznych zbrodni. Dlatego Troebst rozumie polską wrażliwość na próby zbliżenia między Niemcami a Rosją, w tym również kontrowersyjne porównania Gazociągu Północnego do Paktu Ribbentrop-Mołotow.
Profesor uważa, że w Niemczech pakt kojarzony jest przede wszystkim jako preludium do późniejszej o tydzień niemieckiej agresji na Polskę, a nie – tak jak w naszym kraju – z podziałem Polski między dwóch dyktatorów. Stawia także tezę, że w Polsce i krajach bałtyckich często uważa się Stalina za większego zbrodnirza od Hitlera, co w Niemczech nie byłoby właściwe z punktu widzenia poprawności politycznej.
O Pakcie Ribbentrop-Mołotow piszą również inne niemieckie dzienniki. Okoliczności podpisania dokumentu przypomina „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Der Tagesspiegel” ubolewa, że w jego rocznicę władze Niemiec ani Rosji nie zdobyły się na żadne oficjalne oświadczenie. Rocznicę odnotowuje nawet bulwarowy „Bild”, nazywając porozumienie „diabelskim paktem”.
IAR/Kresy.pl




























