Białoruski biznesmen Nikołaj Awtuchowicz zamierza prowadzić protest głodowy dopóki władze nie spełnią jego żądań. Uznany przez Amnesty International za więźnia politycznego Awtuchowicz głoduje już ponad trzy miesiące. Jego adwokat twierdzi, że opozycjonista schudł 30 kilogramów.
Nikołaj Awtuchowicz został zatrzymany w lutym, pod zarzutem popełnienia przestępstw kryminalnych. On sam oraz liderzy białoruskiej opozycji twierdzą, że to zemsta władz za udział w antyrządowych demonstracjach. Gdy po dwóch miesiącach od zatrzymania wciąż nie było żadnych konkretnych oskarżeń, opozycjonista zażądał wypuszczenia na wolność albo przedstawienia zarzutów. Ponieważ nie doczekał się żadnej reakcji władz, rozpoczął protest głodowy, który trwa do tej pory.
Kilka dni temu okazało się, że Awtuchowiczowi oraz trójce jego dwóch kolegów przypisuje się przygotowywanie zamachu terrorystycznego na życie białoruskich urzędników.
Według adwokata Pawła Sapiełki, Nikołaj Awtuchowicz jest w bardzo złej kondycji zdrowotnej. Schudł około 30 kilogramów i balansuje na granicy życia i śmierci.
IAR/Kresy.pl




























