Problemy dotyczące redukcji broni strategicznej, tarczy antyrakietowej i współpracy w kwestii Afganistanu zdominowały rozmowy na Kremlu prezydentów Rosji i Stanów Zjednoczonych.
Po spotkaniu Dmitrija Miedwiediewa i Baracka Obamy podpisano szereg dokumentów, mających służyć bezpieczeństwu światowemu i zacieśnieniu współpracy między Moskwą i Waszyngtonem
W dokumencie, dotyczącym nowego porozumienia o redukcji zbrojeń strategicznych uzgodniono, że liczba głowic nuklearnych zostanie zredukowana do 1500 – 1675 po każdej ze stron, a liczba środków do ich przenoszenia do 500 – 1100. Ma to się stać w ciągu siedmiu lat. Rosja zgodziła się również na tranzyt przez swoje terytorium amerykańskiego zaopatrzenia dla Afganistanu – w tym broni. W trakcie rozmów poruszono również kwestię kontroli arsenałów jądrowych Iranu i Korei Północnej.
Prezydent Barack Obama poinformował, że w dialogu dotyczącym tarczy antyrakietowej będzie mowa nie tylko o systemach ofensywnych, ale i defensywnych. W opinii obserwatorów, jest to gest w stronę Rosji, która chce powiązania kwestii redukcji broni strategicznej z planami budowy tarczy.
Prezydent Miedwiediew powiedział, że „jest to krok do przodu”, gdyż wcześniej obie strony w tej kwestii dzieliły duże różnice zdań. Jednak pewne różnice pozostały – na przykład dotyczące uznania przez Rosję niepodległości Osetii Południowej i Abchazji.
Barack Obama mówił, że w szczerej rozmowie z Dimtrijem Miedwiediewem wyraził swoje przekonanie, że suwerenność i integralność terytorialna Gruzji muszą być respektowane. Dodał, że nawet jeśli Moskwa i Waszyngton nie zgadzają się w kwestii gruzińskich granic, to są zgodni, że żadnej ze stron nie zależy na odnowieniu konfliktu zbrojnego. Amerykański prezydent zaznaczył, że nad tą kwestią trzeba pracować w spokoju i zarazem konstruktywnie. Stany Zjednoczone, a także Unia Europejska traktują Abchazję i Osetię Południową jako części Gruzji.
Prezydenci Rosji i Stanów Zjednoczonych po oficjalnych rozmowach na Kremlu spotkali się na wspólnej kolacji. Biesiadowanie z udziałem pierwszych dam zaplanowano w podmoskiewskiej rezydencji rosyjskiego przywódcy „Gorki-9″.
Za dnia, gdy prezydent Obama rozmawiał z Dmitrijem Miedwiediewem o istotnych dla świata sprawach politycznych, jego rodzina miała zapewnione atrakcje. Michelle Obama oraz obie córki amerykańskiego prezydenta w towarzystwie Swietłany Miedwiediewej – małżonki prezydenta Rosji – zwiedzały muzea Kremla. Panie najpierw spotkały się na herbacie w ogrodzie zimowym Wielkiego Pałacu Kremlowskiego, potem zwiedziły zbrojownię, Sobór Uspienski czyli Sobór Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny i obejrzały klejnoty Kremla. Pierwsze damy podziwiały również szaty rosyjskich carów i cerkiewnych dostojników.
IAR/Kresy.pl





























