8 kwietnia b.r. emerytowany arcybiskup mińsko- mohylewski kardynał Kazimierz Świątek będzie obchodził 70. rocznicę święceń kapłańskich.
Z tej okazji w katedrze w Pińsku, gdzie mieszka dostojny jubilat, odbędzie się uroczysta Msza św., którą wraz z nim będzie koncelebrować cały Episkopat Białorusi.
Jeżeli zdrowie dopisze, to w październiku br. kardynał Świątek będzie obchodził 95 rocznicę urodzin. Obecnie jest wciąż czynny i pełni funkcję Administratora Apostolskiego diecezji pińskiej, mimo, iż kanoniczny wiek dla ordynariuszy, kiedy to muszą składać swoje urzędy ukończył prawie 20 lat temu.
W jego przypadku kodeks prawa kanonicznego nie ma jednak zastosowania. Arcybiskupem został mianowany gdy miał 77 lat. Kardynałem, gdy liczył 81 lat. Jest on prawdziwym świadkiem wiary, uosabiającym losy Kościoła katolickiego na Białorusi. W II Rzeczpospolitej posługiwał zaledwie kilka miesięcy. Aresztowany przez NKWD został w 1941 r. skazany na karę śmierci. Przed wykonaniem wyroku uratowała go wojna. W 1944 r. ponownie go aresztowano, skazując na 10 lat łagrów. W 1954 r. po odbyciu wyroku wrócił do Pińska, gdzie posługując przy katedrze doczekał wolności religii. W 1991 r. objął stery Kościoła katolickiego na Białorusi, zostając pierwszym kardynałem na wschodniej Słowiańszczyźnie. Jako zwierzchnik Kościoła na Białorusi doprowadził do odbudowy struktur i ugruntowania pozycji w państwie.
Dopiero w 2006 r. papież Benedykt XVI przyjął prośbę o zwolnienie z kierowania Archidiecezją Mińsko – Mohylewską. Pozostawił go jednak u steru ukochanej przez niego diecezji pińskiej.
(mak)/(inf. wł.)/Kresy.pl



























