Rosyjski dziennik „Kommiersant” pisze, że na szczycie Unii Europejskiej podjęto dwie ważne decyzje, które raczej nie cieszą Moskwy. Chodzi o włączenie Białorusi do programu „Partnerstwo Wschodnie” i o przeznaczenie 200 milionów euro na program budowy gazociągu Nabucco.
„Kommiersant” określa Nabucco mianem „antyrosyjskiego” gazociągu. Jeśli zostanie zbudowany, to będzie nim przesyłany gaz z państw rejonu Morza Kaspijskiego do Europy z ominięciem Rosji. „Kommiersant” w podobnym duchu ocenia unijny projekt „Partnerstwo Wschodnie” twierdząc, że ma on na celu „miękkie wyprowadzenie” jego uczestników, a więc Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy, spod wpływów Moskwy.
Anonimowy przedstawiciel administracji prezydenta Białorusi powiedział gazecie, że przyłączenie Mińska do projektu „Partnerstwo Wschodnie „pomoże przełamać stereotyp Białorusi jako ostatniej dyktatury w Europie”. Białoruski urzędnik zwrócił uwagę, że na Unię Europejską przypada 44 procent białoruskiego eksportu i jest ona drugim – po Rosji – partnerem handlowym Białorusi.
jz/IAR





























