Lider młodzieżówki Białoruskiego Frontu Narodowego Franak Wiaczorka został zatrzymany przez pracowników milicji.
Wieczorka wychodził z klatki schodowej bloku, w którym mieszka i od razu do niego podbiegli milicjanci, informuję „Radio Swoboda”.
Lider organizacji zdążył zadzwonić ze swojej komórki do znajomych i powiedział, że jego ciągną do milicyjnego samochodu. Po czym milicjanci odebrali mu telefon.
W dany moment nie ma żadnego kontaktu z Frankiem, jego miejsce pobytu nikomu nie jest znane.
H.Węcławek/Kresy.pl





























