Boeing linii lotniczych Aerofłot, przewożący 88 osób, rozbił się w nocy z soboty na niedzielę niedaleko miasta Perm, na Uralu, w środkowej części Rosji – podało rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Według kompanii, śmierć poniosło dziewięć osób z Azerbejdżanu, pięć – z Ukrainy oraz po jednej z Francji, Łotwy, Niemiec, Szwajcarii, Turcji, USA i Włoch.

“Boeing-737 wiózł 82 pasażerów, w tym siedmioro dzieci, i sześcioro członków załogi. Wszyscy na pokładzie zginęli” – podał Aerofłot w komunikacie.

Samolot leciał z Moskwy do Permu. “Kiedy zaczął schodzić do lądowania na wysokości 1100 metrów, stracił wszelką łączność z wieżą kontrolną. Samolot znaleziono na obrzeżach Permu całkowicie strawiony przez ogień” – dodał przewoźnik.

Na razie nie wiadomo, co spowodowało katastrofę. Nic nie wskazuje na zamach terrorystyczny – powiedziała rzeczniczka ministerstwa Irina Adrianowa.

Rosyjskie służby dotarły do wraku maszyny. Według informacji resortu ds. kryzysowych Boeing-737 spadł w terenie niezabudowanym i nie spowodował ofiar na ziemi.

Podczas uderzenia w ziemię maszyna wybuchła i zapaliła się. Pożar udało się już ugasić.

Z Moskwy na miejsce katastrofy udaje się specjalny samolot transportowy z ekipą dochodzeniowo-ratunkową ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii. Niemal natychmiast wszczęto śledztwo w sprawie naruszenia reguł bezpieczeństwa lotniczego.

Kompania Aerofłot uruchomiła specjalną linię telefoniczną dla bliskich ofiar katastrofy.

PAP / mb

forma płatności