Teheran ma sojusznika zdolnego do zablokowania drugiej cieśniny morskiej, przez którą wiedzie kluczowy morskich szlak handlowy łączący Azję z Europą.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził zamknięciem „wszystkich innych korytarzy eksportowych, które przynoszą korzyści Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom”. Tym samym wskazał na cieśninę Bab al-Mandab łączącej Morze Czerwone z otwartym Oceanem Indyjskim. Przez tę cieśninę, Morze Czerwone i Kanał Sueski wiedzie najkrótszy morski szlak handlowy łączący Azję z Europą. Jeden z jej brzegów kontroluje sprzymierzony z Iranem jemeński Ansarullah.
„Regionalny eksport surowców energatycznych albo jest dla wszystkich, albo [zostanie] odebrany wszystkim” – przekazał w oświadczeniu, zacytowanym przez France24 za agencją IRNA, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Jest to czytelne odniesienie do blokady Cieśniny Ormuz dla irańskich statków, jaką ogłosił, na fali kolejnej kampanii zbrojnych ataków, prezydent USA Donald Trump.
Jak wynika z doniesień zamieszczonych na stronie internetowej irańskiej telewizji PressTV, wysoki rangą przedstawiciel jemeńskiego Ansarullahu ostrzegł w poniedziałek, że grupa jest gotowa zamknąć cieśninę Bab al-Mandab. Jemeńscy szyici-zajdyci mają zresztą swój powód dla podjęcia radykalnych środków, wobec niedawnego bombardowania lotniska w kontrolowanej przez nich stolicy Jemenu przez Arabię Saudyjską. Jemeńczycy w odwecie przeporwadzili już ostrzał saudyjskich lotnisk.
Ansarullah pokazywał już jak bardzo może zakłócić żeglugę na strategicznej drodze wodnej. Po wybuchu wojny między Hamasem a Izraelem w 2023 r. jemeńscy szyici-zajdyci zapowiedzieli atakowanie statków izraelskich, ale też sprzymierzeńców Izraela, czy nawet zawijających tylko do izraelskich portów, w ramach wsparcia Palestyńczyków. Według szacunków z października 2024 roku, w ciągu roku Asnarullah przeprowadził około 130 ataków na różnego rodzaju statki cywilne i okręty wojskowe na Morzu Czerwonym i Arabskim.
Aktywność Jemeńczyków wyraźnie ograniczyła ruch żeglugi przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, niemal wstrzymując aktywność w czerwonomorskim porcie Izraela, Eljat. Wiele statków handlowych zaczęło wybierać dłuższą drogę na około Afryki. Podrożały też ceny ubezpieczeń transportu morskiego.
Tereny Jemenu pod kontrolą szyitów-zajdytów były już wielokrotnie celem bombardowań Amerykanów i Brytyjczyków oraz Izraelczyków, nie zdołały one jednak zmienić postawy ruchu jemeńskich szyitów-zajdytów, kontrolujących stolicę kraju i najgęściej zaludnione jego regiony.
france24.com/kresy.pl



























