Politycy Alternatywy dla Niemiec chcą ograniczyć dominującej w edukacji polityki „rozliczenia z przeszłością”, którą wiążą z osłabieniem dumy narodowej. Szkoły miałyby skoncentrować się na historii średniowiecznych władców, Ottonie von Bismarcku i Cesarstwie Niemieckim.

Przed zaplanowanymi na 6 września wyborami do parlamentu Saksonii-Anhalt Alternatywa dla Niemiec zapowiedziała zasadniczą zmianę polityki edukacyjnej landu. Ugrupowanie chce zwiększyć w szkołach znaczenie historii średniowiecznych Niemiec i Cesarstwa Niemieckiego, a zarazem wyeliminować wpływy polityczne na uczniów.

Według sondaży AfD może uzyskać blisko 40 proc. głosów, podczas gdy centroprawicowa CDU ma poparcie poniżej 30 proc.

AfD nie rządzi obecnie samodzielnie ani nie współtworzy władz żadnego niemieckiego kraju związkowego. Pozostałe główne partie odmawiają z nią współpracy, stosując zasadę nazywaną „zaporą ogniową”. Zwycięstwo w Saksonii-Anhalt mogłoby umożliwić ugrupowaniu utworzenie pierwszego rządu regionalnego.

Zobacz również:

Niemcy rozwijają państwowe kształcenie teologów islamskich. Powstał pierwszy wydział na państwowej uczelni

Liderka AfD zapowiada powrót do relacji z Rosją po przejęciu władzy

Koniec dominacji „rozliczenia z przeszłością”

Kraje związkowe Niemiec dysponują szerokimi kompetencjami w sprawach edukacji i kultury, choć część standardów jest uzgadniana na szczeblu ogólnokrajowym. Powojenny system szkolny został ukształtowany między innymi jako zabezpieczenie przed powrotem ideologii narodowosocjalistycznej.

AfD uważa, że praktykowana od dziesięcioleci polityka „rozliczenia z przeszłością” stworzyła wśród Niemców „kompleks winy” i podważyła dumę narodową. Ugrupowanie chce zastąpić ją „patriotyczną polityką kulturalną”.

W programach nauczania większe znaczenie mieliby uzyskać średniowieczni władcy oraz postacie związane z powstaniem nowoczesnego państwa niemieckiego. Jednym z głównych tematów lekcji miałoby zostać Cesarstwo Niemieckie utworzone w 1871 roku pod przewodnictwem kanclerza Ottona von Bismarcka.

Hans-Thomas Tillschneider, współautor programu kulturalnego i edukacyjnego AfD w Saksonii-Anhalt, zapowiedział, że szkoły staną się jednym z najważniejszych obszarów działania przyszłego rządu partii.

„Chcemy zupełnie nowej, zupełnie innej polityki edukacyjnej. Wpływ polityczny na dzieci, taki, jakiego doświadczamy – indoktrynacja polityczna – nie jest zadaniem dla szkół” — powiedział współautor programu AfD Hans-Thomas Tillschneider.

AfD chce ograniczyć zadania pozaszkolne

Partia ocenia, że poziom niemieckiego szkolnictwa obniżył się wskutek spadających standardów oraz obciążania placówek zadaniami niezwiązanymi bezpośrednio z nauczaniem. AfD chce zrezygnować z części programów wsparcia socjalnego i psychologicznego oraz integracji dzieci z rodzin uchodźczych.

CDU i pozostałe partie głównego nurtu uważają, że propozycje AfD mogą podważyć powojenny konsensus dotyczący edukacji i polityki historycznej. Krytycy ugrupowania twierdzą również, że jego interpretacja neutralności ograniczyłaby możliwość prowadzenia w szkołach dyskusji politycznych.

Heckel ocenił natomiast, że obowiązek neutralności nie zwalnia nauczycieli z obrony ustroju państwa.

„Istnieje obowiązek przestrzegania konstytucji, a to nakłada na nas obowiązek ochrony wolnego i demokratycznego porządku podstawowego, zarówno w życiu prywatnym, jak i w miejscu pracy” — powiedział nauczyciel Max Heckel.

Wybory na wschodzie jako etap do władzy

Alternatywa dla Niemiec według majowego sondażu Insa osiągnęła 42 proc. poparcia w Saksonii-Anhalt . Wybory w tym landzie mają odbyć się we wrześniu. Wzrost notowań tej partii widoczny jest także na poziomie ogólnoniemieckim, gdzie AfD osiągnęła rekordowe 29 proc.

Kresy.pl/Deutschlandfunk/Reuters

Tagi: , , , ,
forma płatności