Archeolodzy alarmują, że unikatowe kamienne wały w Górach Izerskich, będące śladem dawnego krajobrazu rolniczego, coraz szybciej znikają.
Na zalesionych dziś zboczach Gór Izerskich zachowały się setki kamiennych wałów, które przez długi czas pobudzały wyobraźnię mieszkańców i badaczy. Łączono je z Celtami, poszukiwaczami minerałów zwanymi Walończykami, a nawet z działalnością zakonów rycerskich. Badania archeologiczne wskazują jednak, że ich pochodzenie jest znacznie późniejsze i wiąże się przede wszystkim z rozwojem miejscowego rolnictwa.
Najwięcej takich konstrukcji znajduje się na Kamienieckim Grzbiecie, między innymi w rejonie Kopańca, Chromca, Antoniowa i Górzyńca. Archeolodzy zinwentaryzowali tam 586 fragmentów wałów położonych na wysokości od około 400 do ponad 800 metrów n.p.m. Niektóre mają zaledwie kilka metrów długości, inne ciągną się przez kilkaset metrów. Największe osiągają kilka metrów szerokości i wysokości.
Ich prawdziwą funkcję udało się lepiej rozpoznać dzięki lotniczemu skanowaniu laserowemu. Technologia LiDAR pozwoliła odtworzyć ukształtowanie terenu ukrytego pod lasem. Na cyfrowych modelach pojawiły się dawne pola, drogi, tarasy uprawne, pozostałości zabudowy i granice parceli. Kamienne konstrukcje nie tworzyły systemu obronnego. Były częścią rozległego krajobrazu rolniczego.
Wały zaczęły powstawać najpewniej w drugiej połowie XVII wieku. Wraz ze wzrostem liczby ludności pod uprawę przeznaczano coraz wyżej położone obszary, gdzie gleby były płytkie, kamieniste i trudne do wykorzystania. Rolnicy musieli regularnie oczyszczać pola z odłamków skalnych i głazów.
Kamienie przenoszono na obrzeża działek, gdzie z czasem tworzyły się coraz większe nasypy. Zjawisko powtarzało się każdego roku. Mróz i zamarzająca w gruncie woda wypychały kolejne kamienie ku powierzchni, a gospodarze ponownie usuwali je z pól. W ten sposób wały rosły przez dziesięciolecia, a niekiedy przez kilka pokoleń.
Pełniły jednocześnie kilka funkcji. Pozwalały pozbyć się kamieni bez zajmowania powierzchni uprawnej, wyznaczały granice własności i pomagały ograniczać spływanie ziemi ze stromych zboczy. Część z nich była zwykłymi pryzmami, inne budowano staranniej, układając większe głazy po bokach i wypełniając środek drobniejszym rumoszem. W niektórych konstrukcjach powstawały także niewielkie wnęki, wykorzystywane prawdopodobnie jako schowki lub schronienia dla osób pracujących na polach.
Znaczenie wysoko położonych pól zaczęło maleć w XIX wieku, gdy coraz więcej mieszkańców znajdowało zatrudnienie poza rolnictwem. Ostateczne załamanie dawnego systemu gospodarowania nastąpiło po II wojnie światowej. Wymiana ludności, opuszczanie osad oraz zalesianie nieużytkowanych gruntów sprawiły, że pola zniknęły pod drzewami. Kamienne granice dawnych parceli pozostały jednak w terenie.
Obecnie ten historyczny krajobraz stopniowo zanika. Część wałów niszczą korzenie drzew, erozja, osuwanie gruntu i brak konserwacji. Znacznie większym problemem jest jednak ich celowe rozbieranie. Kamień bywa wykorzystywany do budowy ogrodzeń, utwardzania dróg i wykonywania innych prac gospodarczych.
Wielu mieszkańców nadal nie postrzega wałów jako zabytków. Konstrukcje mogą wyglądać jak przypadkowe sterty kamieni, lecz w rzeczywistości są pozostałością wielowiekowego systemu gospodarowania. Każdy rozebrany fragment utrudnia odtworzenie dawnego podziału pól, przebiegu dróg i organizacji miejscowych gospodarstw.
„Przez ponad trzysta lat te konstrukcje przetrwały niemal bez większych zmian. Zmieniały się granice państw, mieszkańcy, sposób użytkowania tych terenów, a wały nadal pozostawały częścią krajobrazu. Dzisiaj znikają znacznie szybciej” – powiedział archeolog dr Paweł Duma z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Ochrona wałów jest trudna także ze względu na ich rozproszenie. Konstrukcje ciągną się przez rozległy obszar i przebiegają przez działki należące do wielu właścicieli. Zabezpieczenie pojedynczych odcinków nie wystarczy, ponieważ wartość zabytku wynika przede wszystkim z zachowania całej sieci.
Archeolodzy podkreślają, że potrzebna jest zarówno ochrona prawna, jak i większa świadomość znaczenia tych obiektów. Kamienne wały są bowiem nie tylko pozostałością dawnych granic. Stanowią zapis pracy wielu pokoleń ludzi, którzy przez stulecia przystosowywali trudne górskie tereny do uprawy.
Czytaj też:
Naukowa sensacja w Sudetach. Żbik wrócił po dwóch stuleciach [+FOTO]































