Rząd Michaiła Miszustina zdecydował w środę o zakazie wywozu oleju napędowego z Rosji, co jest jednym z objawów problemów podażowych na rosyjskim rynku paliwowym.
„Dziś wprowadziliśmy zakaz eksportu oleju napędowego. Pozwoli nam to zwiększyć dostawy na rynek krajowy. W lipcu rozpoczniemy również import produktów naftowych. Zwiększamy dodatkowe wolumeny produkcji, pozyskując produkty naftowe o niższej klasie ekologicznej. Przedłużyliśmy zerowe cło na importowane produkty naftowe i dodatki na kolejny rok” – decyzję rządu ogłosił wicepremier Aleksandr Nowak, odpowiedzialny za nadzór na sektorem energetycznym.
Embargo na eksport benzyny rząd Rosji ogłosił jeszcze w kwietniu. Według tej decyzji ma obowiązywać do końca lipca. Tymczasowy zakaz eksportu obowiązuje również w przypadku paliwa lotniczego, od 1 czerwca do 30 listopada 2026 r.
Na giełdzie w Sankt Petersburgu futuresy na olej napędowy i benzynę utrzymują się na wysokim poziomie, jak zrelacjonowała agencje informacyjna Interfax.
Według państwowej służby statystycznej – Rosstatu wzrost cen benzyny w Rosji przyspiesza.
Rosyjskie prezydent, Władimir Putin, komentując sytuację pod koniec czerwca, zauważył, że obecny niedobór paliwa na rynku krajowym, wynikający z wpływu wojny na infrastrukturę energetyczną, nie jest krytyczny i że rafinerie powinny być szybciej remontowane, a import produktów naftowych powinien zostać zwiększony.
W Rosji narasta kryzys paliwowy związany ze zmasowanymi uderzeniami dronowymi Ukrainy na zakłady przemysłu naftowego. W poniedziałek zaatakowana została największa rosyjska rafineria znajdująca się w syberyjskim Omsku. Tym samym zaatakowane zostało 10 największych tego rodzaju zakładów Rosji.
Reglamentację sprzedaży paliw wprowadzono już w 60 regionach Rosji.
interfax.ru/kresy.pl






























