Ugrupowania prowadzące w Republice Południowej Afryki gwałtowną kampanię przeciw imigrantom ogłosiły 30 czerwca ostatnim dniem, w którym nielegalni przybysze mają opuścić afrykańskie państwo.

Właśnie w ostatnim dniu czerwca grupy te planują masowe demonstracje i grożą „zamknięciem kraju”, jeśli rząd nie podejmie zdecydowanych działań w sprawie imigracji, podała France24. Jest ich około 20. Fala antyimigranckich, oddolnych wystąpień wzmaga się w RPA już od miesięcy i prowadzi do wyjazdów obywateli innych państw z kraju, jak relacjonowaliśmy do na przykładzie obywateli Ghany i Nigerii.

Wystąpienia te przybierają brutalne formy. Trzy osoby, w tym obywatel Malawi i dwóch obywateli Mozambiku, zginęły podczas niedawnych protestów antyimigracyjnych w prowincjach KwaZulu-Natal i Western Cape, twierdzi francuski nadawca. Pełniący obowiązki ministra policji Firoz Cachalia oświadczył, że policja nie będzie tolerować przemocy ani bezprawia.

Jednocześnie jednak rząd ugina się przed wystąpieniami ulicznymi. Rząd ogłosił na początku czerwca środki mające na celu zwalczanie nielegalnej imigracji. Obejmują one nowelizację ustawy o imigracji i priorytetowe traktowanie bezpieczeństwa granic. Rząd dąży do unowocześnienia systemu kontroli granicznej z wykorzystaniem najnowszych technologii cyfrowych.

Łącznie liczba deportacji imigrantów z RPA wzrosła o 46 procent w ciągu ostatnich dwóch lat, z niecałych 58 tys. w okresie 2024-2025 do 109 344 na dzień 31 marca 2026 r.

W następstwie niedawnych protestów antyimigracyjnych, rząd w niecałe dwa tygodnie przetworzył wnioski ponad 8 tys. cudzoziemców na przejściu granicznym w Beitbridge.

W RPA dochodziło już w przeszłości do pogromów imigrantów. W 2008 roku wystąpienia tego rodzaju doprowadziły do śmierci 62 osób.

Czytaj także: Niedoszły świadek w sprawie korupcji i przestępstw na szczytach policji w RPA ranny w zamachu

france24.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności