Tajwan oczekuje finalizacji amerykańskiej sprzedaży uzbrojenia, uznając ją za istotny element odstraszania Chin i przygotowań do ewentualnego kryzysu. Administracja Donalda Trumpa nie anulowała pakietu, ale przesunęła decyzję po rozmowach prezydenta USA z Xi Jinpingiem.

W środę w Waszyngtonie Alexander Yui Tah-ray, szef Gospodarczego i Kulturalnego Biura Przedstawicielskiego Tajpej w USA, zaapelował o finalizację amerykańskiej sprzedaży uzbrojenia dla Tajwanu, co ma wzmocnić zdolność wyspy do obrony przed Chinami. Jak podała Associated Press, chodzi o pakiet o wartości 14 mld dolarów, który został zatwierdzony przez wysokich rangą amerykańskich ustawodawców, ale administracja Donalda Trumpa nie podjęła jeszcze działań kończących procedurę.

Tajwan zwiększa wydatki obronne i prosi o amerykański sprzęt

Tajwański przedstawiciel podkreślił, że wyspa potrzebuje uzbrojenia nie do działań ofensywnych, lecz do przygotowania się na ewentualny kryzys. Władze w Tajpej zwiększają wydatki wojskowe i zabiegają o sprzęt, który ma poprawić zdolność odstraszania.

Sprzedaż amerykańskiej broni została przesunięta na dalszy plan po majowej wizycie Donalda Trumpa w Pekinie i jego rozmowach z Xi Jinpingiem. Prezydent USA oświadczył po powrocie, że omawiał tę propozycję z chińskim przywódcą „szczegółowo”. Określił też transakcję jako „bardzo dobrą kartę negocjacyjną” z Chinami.

W maju Donald Trump zapowiedział możliwość bezpośredniej rozmowy z prezydentem Tajwanu Laiem Ching-te. Taki kontakt byłby pierwszą rozmową urzędujących prezydentów USA i Tajwanu od 1979 roku, kiedy Waszyngton przeniósł uznanie dyplomatyczne z Tajpej na Pekin. W tamtym roku Stany Zjednoczone na mocy Ustawy o stosunkach z Tajwanem zobowiązały się do zapewnienia wyspie środków do obrony.

Na początku czerwca władze Tajpej poczuły się zagrożone chińską operacją morską w pobliżu wyspy. Minister obrony Tajwanu Wellington Koo nazwał patrole chińskiej straży przybrzeżnej na wodach na wschód od wyspy „aktem prowokacji”. Tajwańskie wojsko ma ściśle koordynować działania ze strażą przybrzeżną po tym, jak chińskie jednostki weszły w rejon objęty sporem.

Pekin wiąże sprawę z możliwą wizytą urzędnika Pentagonu

Według „Financial Times” Pekin wstrzymuje się obecnie z wydaniem zgody na potencjalną wizytę w Chinach podsekretarza obrony USA do spraw polityki Elbridge’a Colby’ego. Chiny miały zasygnalizować Waszyngtonowi, że decyzja w tej sprawie zależy od stanowiska Trumpa wobec sprzedaży broni Tajwanowi.

Tajwan ma 23 mln mieszkańców i pozostaje ważnym partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych. Znaczna część wymiany gospodarczej opiera się na eksporcie zaawansowanych półprzewodników do USA, co zwiększa strategiczne znaczenie wyspy dla amerykańskiej gospodarki i bezpieczeństwa technologicznego.

Pod koniec 2016 roku Trump, jako prezydent elekt, rozmawiał telefonicznie z ówczesną prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen. Tamten kontakt również złamał wieloletni precedens dyplomatyczny i wywołał skargę rządu Chin do władz USA.

Pekin uznaje Tajwan za część swojego terytorium i nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Chiny odrzucały dotąd propozycje rozmów składane przez Laia, określając go jako „separatystę”.

Pakiet opóźniony, ale nie anulowany

Przedstawiciele Białego Domu utrzymują, że decyzja w sprawie uzbrojenia dla Tajwanu nie została anulowana, lecz jest poddawana przeglądowi. Administracja ma brać pod uwagę kilka czynników, w tym stan amerykańskich zapasów uzbrojenia, które zostały uszczuplone podczas wojny z Iranem.

„Obejmuje to dostępność zapasów w krótkim okresie. Musimy to zrównoważyć z naszym własnym procesem zaopatrzenia” — powiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio.

W grudniu administracja zatwierdziła odrębny pakiet sprzedaży uzbrojenia Tajwanowi o wartości 11 mld dolarów. Obejmował on systemy rakiet artyleryjskich wysokiej mobilności HIMARS oraz haubice.

Pod koniec maja pełniący obowiązki sekretarza Marynarki Wojennej USA Hung Cao stwierdził, że nowa sprzedaż broni Tajwanowi została wstrzymana, aby zapewnić amerykańskiej armii wystarczające zapasy amunicji na potrzeby operacji w Iranie.

Waszyngton mówi o ciągłości polityki

Yui podkreślił, że nie dostrzega zmiany w stanowisku Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu. Zaznaczył, że rząd w Tajpej uszanuje tempo, w jakim administracja Trumpa będzie podejmować i ogłaszać decyzje.

Waszyngton prowadzi politykę jednych Chin, ale jednocześnie na mocy własnych regulacji udostępnia Tajwanowi uzbrojenie o charakterze obronnym. Sprzedaż broni dla wyspy nadal ma szerokie poparcie w Kongresie, a amerykańscy ustawodawcy zgłaszali swoje obawy Rubio podczas przesłuchania w tym miesiącu.

„Zdajemy sobie sprawę z ich stanowiska. Mówią o nim bez przerwy. Nie negocjują i nie konsultują się z nimi” — powiedział Rubio o Pekinie.

Sekretarz stanu USA zapewnił, że polityka Waszyngtonu wobec Tajwanu nie uległa zmianie. Podkreślił, że Stany Zjednoczone nie konsultują z Chinami transakcji zbrojeniowych dotyczących wyspy.

Mniej konfrontacyjne podejście do Chin za drugiej administracji Trumpa

Yui kieruje tajwańskim przedstawicielstwem w Waszyngtonie od końca 2023 roku, gdy prezydentem USA był Joe Biden. Biden wielokrotnie deklarował, że wysłałby wojska na wyspę w przypadku ataku Pekinu.

Druga administracja Trumpa przyjęła wobec Chin bardziej pojednawczy ton po intensywnej wojnie handlowej i wzajemnych cłach. Dodatkowe kontrowersje wywołały wypowiedzi Trumpa o możliwości bezpośredniej rozmowy z prezydentem Tajwanu Laiem Ching-te, co oznaczałoby odejście od wieloletniej praktyki unikania bezpośrednich rozmów urzędującego prezydenta USA z przywódcą wyspy.

W styczniowej strategii obrony narodowej Pentagon wskazał, że Stany Zjednoczone dążą do odstraszania Chin siłą, a nie do konfrontacji. Waszyngton chce utrzymywać silną obronę wzdłuż strategicznej linii wysp, w tym Tajwanu, aby ograniczać możliwość wyjścia Chin na szerszy obszar Oceanu Spokojnego.

Kresy.pl/Associated Press

Tagi: , ,
forma płatności