Chiny wyniosły w środę na orbitę kolejną grupę satelitów przeznaczonych do budowy niskoorbitowego internetu satelitarnego. Według oficjalnego komunikatu była to 22. grupa satelitów tej serii, prawdopodobnie związana z państwowym projektem Guowang/China SatNet.
Start odbył się 17 czerwca o godz. 10:44 czasu pekińskiego z komercyjnego kosmodromu na wyspie Hajnan. Do wyniesienia ładunku użyto rakiety Długi Marsz-12.
Chińska agencja Xinhua podała, że satelity zostały pomyślnie umieszczone na zaplanowanej orbicie, a misja zakończyła się sukcesem.
Oficjalny komunikat nie podał liczby wyniesionych satelitów ani nazwy konstelacji, do której mają trafić. Ładunek określono jako „22. grupę niskoorbitalnych satelitów internetu satelitarnego”. Taka formuła jest jednak używana w chińskich komunikatach przy kolejnych startach serii wiązanej z projektem Guowang, znanym także jako China SatNet. W marcu i kwietniu Chiny informowały w podobny sposób o wyniesieniu 20. i 21. grupy tej samej serii.
Guowang to państwowy projekt budowy megakonstelacji satelitów internetowych na niskiej orbicie okołoziemskiej. Ma on być jednym z głównych chińskich odpowiedników amerykańskiego Starlinka. Program jest traktowany nie tylko jako przedsięwzięcie komercyjne, lecz także jako element infrastruktury strategicznej, pozwalającej Chinom uniezależniać się od zagranicznych systemów łączności satelitarnej.
Równolegle Chiny rozwijają także konstelację Qianfan, znaną międzynarodowo jako Spacesail. Ten projekt, powiązany z Szanghajem, ma bardziej komercyjny charakter i również jest przedstawiany jako chińska odpowiedź na dominację SpaceX na rynku internetu satelitarnego. Qianfan ma oferować szerokopasmową łączność satelitarną i szuka już partnerów poza Chinami.
Według analiz ośrodka MERICS projekty Guowang i Qianfan mają docelowo objąć łącznie blisko 28 tys. satelitów. Guowang ma liczyć 12 992 satelity, a Qianfan około 15 tys. urządzeń. To skala porównywalna z ambicjami Starlinka, choć Chiny pozostają na znacznie wcześniejszym etapie rozmieszczania swojej infrastruktury orbitalnej.
Reuters podawał w czerwcu, że Guowang i Qianfan mają łącznie na orbicie kilkaset satelitów, podczas gdy Starlink dysponuje już około 10,4 tys. satelitów. Według cytowanego przez agencję przedstawiciela chińskiej branży kosmicznej nawet optymistyczny scenariusz zakłada dojście Chin do obecnej skali Starlinka dopiero około 2033 roku.
Największym ograniczeniem dla Pekinu pozostaje tempo wynoszenia satelitów na orbitę. SpaceX korzysta z rakiet Falcon 9 wielokrotnego użytku, co pozwala firmie regularnie i taniej rozwijać konstelację Starlink. Chińskie przedsiębiorstwa dopiero pracują nad porównywalnymi zdolnościami w zakresie odzyskiwania i ponownego użycia pierwszych stopni rakiet.
Mimo tej luki Chiny wyraźnie przyspieszyły budowę własnego internetu satelitarnego. Kolejne starty z serii niskoorbitowych satelitów internetowych pokazują, że Pekin przeszedł już od fazy testów do regularnego rozmieszczania infrastruktury. Projekt ma znaczenie zarówno gospodarcze, jak i strategiczne, ponieważ własna sieć satelitarna może w przyszłości zapewniać łączność na obszarach bez dostępu do klasycznej infrastruktury naziemnej, a także wspierać chińskie zdolności wojskowe, morskie i lotnicze.
Czytaj też:
Chiny biorą pod lupę czipy NVIDII. Możliwy zakaz sprzedaży H20 po „obraźliwych” słowach z USA
Młodzi Amerykanie uważają Chiny za potęgę porównywalną z USA





























