Krystyna Skarbek — ulubiona agentka Churchilla, której nie złamała wojna

15 czerwca 1952 roku w londyńskim hotelu „Shelbourne” w Kensington zginęła Krystyna Skarbek, jedna z najsłynniejszych agentek brytyjskiego Kierownictwa Operacji Specjalnych. W czasie wojny była znana jako Christine Granville.

Została śmiertelnie pchnięta nożem przez Dennisa Muldowneya, stewarda poznanego podczas pracy na statku, który nie pogodził się z tym, że odrzuciła jego oświadczyny. Nagła śmierć zamknęła biografię pełną brawury i ryzyka. Krystyny Skarbek nie ominęło jednak także powojenne rozczarowanie, które stało się udziałem wielu polskich żołnierzy i agentów. Wielka Brytania zawdzięczała im wiele, lecz nie zawsze potrafiła to uznać.

Krystyna Skarbek urodziła się 1 maja 1908 roku w Warszawie. Była córką Jerzego Skarbka, zubożałego potomka znanego rodu szlacheckiego, oraz Stefanii Goldfeder, wywodzącej się z bogatej rodziny żydowskich bankierów. Od dzieciństwa wyróżniała się temperamentem, odwagą i zamiłowaniem do sportu. Znakomicie jeździła konno i na nartach, a w 1929 roku uczestniczyła w konkursie Miss Polonia, zajmując punktowane miejsce.

Nie mieściła się w konwenansach swojej epoki: była niezależna, energiczna, niechętna życiu podporządkowanemu salonowym oczekiwaniom. Arkady Fiedler, który poznał ją w Warszawie w połowie lat 30. XX wieku, tak charakteryzował ją we wspomnieniach o „kobietach swej młodości”: „była młodą kobietą o niezwykłej urodzie i burzliwych losach. […] Chociaż obdarzona bujnym temperamentem, pozostaliśmy tylko przyjaciółmi; wolałem stwarzać z nią przy stole restauracyjnym czy dansingowym miłe nastroje pełne wesołych szaleństw i szampańskiej fantazji, niż wdawać się w amory. Krystyna była wyjątkowo urocza, inteligentna, lecz nabita dziwnymi kompleksami; przeżywała rodowe fanaberie i snobistyczne łamańce”.

Jej pierwsze małżeństwo z przemysłowcem Gustawem Gettlichem rozpadło się po kilku miesiącach. W 1938 roku poślubiła Jerzego Giżyckiego, podróżnika i pisarza. W chwili wybuchu II wojny światowej oboje przebywali w Afryce. Na wieść o napaści Niemiec na Polskę ruszyli do Europy. Krystyna przedostała się do Wielkiej Brytanii, gdzie zgłosiła się do służby w brytyjskich strukturach wywiadowczo-dywersyjnych. Przyjęła nazwisko Christine Granville i odjęła sobie siedem lat, podając jako datę urodzenia 1915 rok.

Wysłano ją na Węgry, skąd prowadziła działalność kurierską i wywiadowczą. Współpracowała z Andrzejem Kowerskim, przyjacielem jeszcze sprzed wojny. Trzykrotnie przedzierała się do okupowanej Polski przez Słowację i Tatry, korzystając z konspiracyjnych szlaków. Zbierała informacje o sytuacji w kraju i ruchach niemieckich wojsk. Według źródeł brytyjskich przekazane przez nią dane pomogły Winstonowi Churchillowi dokładniej przewidzieć termin niemieckiej inwazji na Związek Sowiecki. W czerwcu 1940 roku odwiedziła w Warszawie matkę, ale nie zdołała przekonać jej do ucieczki. Stefania Skarbek zginęła później w warszawskim getcie.

Już w czasie wojny wokół Skarbek narastała legenda. Potrafiła improwizować w sytuacjach, w których inni tracili panowanie nad sobą. Według jednej z opowieści, gdy wraz z grupą czeskich oficerów została zatrzymana przez niemiecki patrol, przedstawiła fałszywe dokumenty, a następnie namówiła Niemców, by pomogli przepchnąć zepsuty samochód przez granicę. W innym przypadku, po zatrzymaniu przez gestapo, miała symulować objawy zaawansowanej gruźlicy tak przekonująco, że została zwolniona.

W lipcu 1944 roku zrzucono ją na spadochronie w południowej Francji, gdzie działała jako Jacqueline Armand, pseudonim „Pauline”. Współpracowała z siatką dywersyjną „Jockey”. Jej najsłynniejszą akcją było doprowadzenie do uwolnienia z rąk gestapo trzech aresztowanych agentów SOE, w tym Francisa Cammaertsa. Skarbek miała przekonać lokalnego funkcjonariusza, że jest krewną generała Bernarda Montgomery’ego, a alianci wkrótce zajmą teren. Obiecała mu ochronę po nadejściu wojsk alianckich. Niemiec uwierzył i uwolnił więźniów. Niemcy wyznaczyli później nagrodę za jej wydanie i rozlepiali plakaty z jej fotografią.

Pod koniec sierpnia 1944 roku, gdy trwało powstanie warszawskie, Skarbek dotarła do Londynu. Wielokrotnie prosiła o przerzut do Polski, lecz bez skutku. W kwietniu 1945 roku została zdemobilizowana w Kairze. Otrzymała 100 funtów odprawy i osobiste podziękowania Churchilla, który nazywał ją „swoim ulubionym wywiadowcą”.

Po wojnie nie potrafiono znaleźć dla niej miejsca. Pracowała jako pokojówka, telefonistka, sprzedawczyni w domu towarowym Harrods, a później jako stewardessa na statkach pasażerskich kursujących między Anglią a Afryką Południową.

Skarbek obracała się też w środowisku polskiej emigracji w Londynie. Bywała m.in. w restauracji „Daquise” w Kensington, gdzie spotykali się polityczni wychodźcy, wojskowi i ludzie kultury, którzy nie pogodzili się z oddaniem Polski pod dominację sowiecką. Jej osobisty los wpisywał się w szerszy dramat żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie: ludzi zasłużonych w walce z Niemcami, którzy po 1945 roku często musieli zaczynać życie od najprostszych prac.

Mimo stopnia kapitana oraz wysokich odznaczeń brytyjskich i francuskich Skarbek nie znalazła po wojnie miejsca odpowiadającego jej doświadczeniu. Pozostała jedną z tych postaci, których służba została doceniona symbolicznie, lecz nie przełożyła się na spokojne życie po zakończeniu działań wojennych.

Cztaj też: Generał, który nigdy nie przegrał bitwy, potem barman. Stanisław Maczek

Według części autorów to właśnie ona mogła być jedną z inspiracji dla postaci Vesper Lynd z „Casino Royale” Iana Fleminga. Po latach jej fotografia znalazła się także w londyńskiej National Portrait Gallery obok portretu marszałka Bernarda Montgomery’ego, za którego siostrzenicę podała się we Francji.

Została pochowana na cmentarzu St Mary’s Roman Catholic Cemetery w Kensal Green. Jej biografia pozostaje jedną z najbardziej niezwykłych historii wywiadowczych II wojny światowej.

Czytaj też: Komunistyczny odwet. Anders, Maczek i Chruściel bez polskiego obywatelstwa

Kresy.pl / Muzeum AK / Culture.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności