Oddziały rosyjskiej armii zinfiltrowały w piątek Konsantynówkę. Miasteczko położone już kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska, jednego z dwóch ostatnich dużych miast Donbasu nie zajętych jeszcze przez Rosjan.
O udanej infiltracji zakomunikowały sam Siły Zbrojne Ukrainy. Przyznały on, że Rosjanie przełamali linię obrony i przedarli się aż do samego centrum miasteczka. W piątek szacowały liczbę rosyjskich żołnierzy w centrum miasta na 100-250, jak podała Wirtualna Polska. Do infiltracji miało dojść poprzez rzucenie do walki małe pododdziały, ale operujące samodzielnie w dużej liczbie. “Wobec tego, jak rozwija się sytuacja, z czasem problemów będzie więcej. Do końca lata możliwość utraty Konstantynówki jest realna” – WP przytoczyła wypowiedź jednego z ukraińskich dowódców.
Już w niedzielę Rosjanie twierdzili, że kontynuują zajmowanie kolejnych obszarów w miasteczku. „W osiedlu Konstantynówka w Donieckiej Republice Ludowej grupy szturmowe 3. i 8. Armii oraz 3. Korpusu Armijnego prowadzą aktywne działania ofensywne, kontynuując niszczenie okrążonych formacji Sił Zbrojnych Ukrainy w południowo-zachodniej części miasta.” – poinformowało w niedzielę rosyjskie Ministerstwo Obrony, twierdząc, że jego żołnierzy zajęli łącznie 117 budynków, jak przytoczyła agencja Interfax.
„Łącznie w rejonie działania Południowej Grupy Wojsk wróg stracił do 150 żołnierzy, trzy bojowe wozy opancerzone, 25 pojazdów i sześć dział artylerii polowej” – twierdzą Rosjanie.
Według dowódcy 19. Korpusu Armijnego, Ołeksandra Wakulina, pierwsze rosyjskie infiltracje Konstantynówki rozpoczęły się jesienią ubiegłego roku. Generał twierdzi, że Rosjanie używają małych grupach piechoty, próbując przebić się przez luki między formacjami wojsk ukraińskich, wykorzystując pojazdy zmotoryzowane do szybkiego zbliżania się do pozycji ukraińskich. Rosjanie wspierają swoje natarcia artylerią i dronami szturmowymi, przytoczył portal Hromadske. Jednocześnie jeszcze w sobotę twierdził on, że sytuacja w Konstantynówce jest “opanowana”
Konstantynówka położona jest kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska. Wraz z bliźniaczym Słowiańskiem to ostatnie dwa duże miasta Donbasu nie zajęte jeszcze przez Rosjan.
Czytaj także: Azowski gazoport Rosji znów pod ukriańskim atakiem
wp.pl/interfax.ru/hromadske.ua/kresy.pl





























