Komisarz UE do spraw rozszerzenia Marta Kos oświadczyła w Kijowie, że polskie zastrzeżenia wobec dalszego postępu Ukrainy na drodze do Unii Europejskiej zostały rozwiązane na poziomie roboczym. Według niej 15 czerwca państwa UE mają zgodzić się na otwarcie pierwszego z sześciu klastrów negocjacyjnych.
Komisarz UE do spraw rozszerzenia Marta Kos powiedziała 8 czerwca w Kijowie, że polskie zastrzeżenia wobec dalszych postępów Ukrainy w procesie akcesji do Unii Europejskiej zostały rozwiązane na poziomie roboczym.
„Na razie uważam, że ta kwestia została rozwiązana na poziomie roboczym” – powiedziała Kos podczas spotkania z dziennikarzami w Kijowie, odnosząc się do stanowiska Polski.
Ukraina ma 15 czerwca przejść do kolejnego etapu rozmów z Unią Europejską. Tego dnia wszystkie 27 państw członkowskich ma zgodzić się na otwarcie pierwszego z sześciu tak zwanych klastrów rozszerzeniowych, czyli obszarów negocjacyjnych obejmujących szczegółowe kwestie techniczne związane z członkostwem.
„Absolutnym priorytetem jest otwarcie klastrów” – powiedziała Kos. Dodała, że spodziewa się otwarcia pozostałych pięciu do połowy lipca.
Zobacz też: UE przekaże Ukrainie do 2,7 mld euro po spełnieniu warunków reform
Otwarcie wszystkich sześciu klastrów byłoby dla Kijowa istotnym sygnałem politycznym w procesie akcesyjnym. Komisja Europejska już w 2025 roku uznała Ukrainę i Mołdawię za gotowe do przejścia do tego etapu, jednak przez wiele miesięcy otwarcie pierwszego klastra blokował wcześniejszy premier Węgier Viktor Orban.
Nowy premier Węgier Peter Magyar miał wyrazić zgodę na otwarcie pierwszego klastra po porozumieniu dotyczącym praw węgierskojęzycznej mniejszości na Ukrainie.
Według Kyiv Independent część państw UE zgłaszała wcześniej obawy dotyczące otwierania kolejnych klastrów. Polska miała wskazywać na ryzyka związane z ukraińskim rolnictwem i transportem drogowym, a Francja na kwestie rolne oraz możliwy negatywny wpływ szybkiego tempa negocjacji z Ukrainą na państwa Bałkanów Zachodnich, które od lat prowadzą rozmowy akcesyjne bez przełomu.
Obawy dotyczące ukraińskiego rolnictwa wiążą się ze skalą produkcji i niższymi kosztami, które mogłyby dawać ukraińskim producentom przewagę nad rolnikami z Polski i Francji. Jeszcze przed członkostwem Ukrainy w UE doprowadziło to do ograniczeń importowych. Zakazy dotyczące ukraińskich produktów rolnych utrzymują od 2023 roku między innymi Polska i Słowacja, a nowe ograniczenia wprowadziły również Węgry.
„Nie chcemy, aby kwestie dwustronne ingerowały w proces akcesyjny, i mamy nadzieję, że państwa będą w stanie rozwiązywać kwestie dwustronne na poziomie dwustronnym” – powiedziała Kos.
Komisarz zaznaczyła jednocześnie, że Ukraina musi kontynuować reformy, od których zależy także dalsze wsparcie finansowe z Brukseli. Według niej proces rozszerzenia opiera się na zasługach i „nie polega na wyznaczaniu dat”.
Ukraina ma obecnie opóźnienia w realizacji około 20 wskaźników wyznaczonych przez Unię Europejską. W ostatnich miesiącach tempo reform miało zwolnić z powodu pogorszenia relacji między parlamentem i rządem, co utrudniło przyjmowanie wymaganych ustaw.
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała 8 czerwca, że Kijów otrzymał z Unii Europejskiej 2,8 mld euro w najnowszej transzy powiązanej z postępami reform.
Zobacz też: UE otworzy wkrótce wszystkie rozdziały negocjacji akcesyjnych z Mołdawią
Kresy.pl/Kyiv Independent































